Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lech Kaczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lech Kaczyński. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 kwietnia 2015

Medialne bezpieczeństwo

Zbroimy się na potęgę. Wystarczy włączyć telewizor, radio, albo wziąć gazetę i niemal wszędzie informacje o zbrojeniach. Staniemy się lokalną potęgą militarną, gdyby wierzyć mediom. Niestety rzeczywistość wygląda nieco mnie optymistycznie. Uzbrojenie, na które teraz, w panice, wydamy ogromne kwoty, w przypadku prawdziwej agresji nie będzie w stanie nas obronić, ponieważ będzie go za mało, nasze systemy obrony nie będzie współpracować z tym nowym wyposażeniem, a system dowodzenia jest po prostu fikcją. 
Poza tym nie mamy wojska, a tę liczbę „patriotów” czy francuskich śmigłowców Rosjanie są w stanie „nakryć czapkami”. 
Ale przypominam sobie, jak nieco ponad 5 lat temu te same media wyzywały od oszołomów wszystkich tych, którzy zwracali uwagę na zagrożenie. Gdy ówczesny prezydent, Lech Kaczyński, jasno mówił, że należy się zbroić, że zagrożenie będzie realne – był obiektem kpin i uznawany za kompletnie nie umiejącego rozeznać politycznych meandrów. 
Czemu te same media nie drwią z dzisiejszych oszołomów i panikarzy, którzy chcą się zbroić? Bo zobaczyły realne zagrożenie? Należało by się więc uderzyć w pierś i przyznać, że wtedy się myliły, że niesłusznie drwiono z prezydenta Kaczyńskiego. Że to On miał rację! 
Gdyby wówczas posłuchano prezydenta, dziś bylibyśmy o pięć lat bezpieczniejsi. 
Tomasz Połeć

więcej...

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Bitwa o pamięć o Prezydencie Lechu Kaczyńskim

„Mitem jest twierdzenie, że nie istnieje takie zjawisko społeczne, jak pamięć o Lechu Kaczyńskim. Zawartość tej książki, czyli setki przykładów rozmaitych upamiętnień Prezydenta, obala, choć trzeba by raczej powiedzieć, że roznosi w pył to fałszywe, lecz narzucane Polakom wyobrażenie” – uważa Sławomir Kmiecik, autor publikacji pt. „Lech Kaczyński.Bitwa o pamięć”.
To pierwsza na rynku książka pokazująca – wbrew stereotypom oraz medialnym manipulacjom – jak godnie i często Prezydent Lech Kaczyński jest pośmiertnie upamiętniany i honorowany w kraju i za granicą.


Jarosław Kaczyński:
W tytule tej książki zawarte są słowa „Bitwa o pamięć”. Tak, to jest bitwa! Ale nie tylko o pamięć o Prezydencie Lechu Kaczyńskim. To jest batalia o naszą godność i przyszłość. Dobrze, że została ona na tych kartach udokumentowana.

Andrzej Duda:
Kiedy powiedziałem głośno, że dzieło Lecha Kaczyńskiego wymaga kontynuacji, media głównego nurtu zaatakowały mnie z furią. Próbowano zabić pamięć o Lechu Kaczyńskim, ale im więcej takich działań podejmowano, tym okazywały się one mniej skuteczne. Ta książka potwierdza jednak, że Polacy dobrze zapamiętali Prezydenta i chcą, aby jego testament został wypełniony.

Jerzy Zelnik:
Ta książka jest fotografią materialnych dowodów na wzrost świadomości obywatelskiej, dowodem na coraz większą potrzebę utrwalenia pamięci o tym wielkim Polaku, zwłaszcza w dobie upadku autorytetów.

Sławomir Kmiecik – dziennikarz, publicysta, autor książek „Przemysł pogardy” i „Przemysł pogardy 2”, w których ukazał zjawisko niszczenia wizerunku Lecha Kaczyńskiego – za jego życia i po tragicznej śmierci pod Smoleńskiem.W swoich pracach zajmuje się najnowszą historią Polski, polityką i mediami, w tym zwłaszcza dokumentowaniem czarnej propagandy, technik manipulacji i „zabijającego” śmiechu. Jego pasją jest również polska satyra polityczna. Napisał na jej temat trzy książki: „Wolne żarty!”, „Chichot [z] polityka” i „Niezłe szopki”. Obecnie jest publicystą Wielkopolskiego Kuriera Wnet.

                                                                                              ***

Wielkopolski Kurier Wnet
  oraz
Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu 
                  
                               zapraszają na premierę najnowszej książki poznańskiego dziennikarza

                                                                                Sławomira Kmiecika

                                                         „LECH KACZYŃSKI. BITWA O PAMIĘĆ. 
                                                   Przewodnik po miejscach upamiętnienia Prezydenta”

                                                                         14.04.2015 r. godz. 18.00

                                                        Pałac Działyńskich , Stary Rynek 78, Poznań




więcej...

czwartek, 9 kwietnia 2015

Jak zginął prezydent Polski

12 maja

dopóki nie zrozumiem / będę snuł się pomiędzy połamanymi drzewami / na których nie pojawił się jeszcze nawet maleńki pączek zieleni / między pniami obdartymi z kory / będę kroczył z opuszczoną głową / pośród mlecznych nitek unoszących się w powietrzu / wśród butów wychodzących z ziemi / z wiatrem przeciągającym / ciemnymi korytarzami moich piszczeli / ta ziemia / na którą spadli / ma usta / będę czekał kiedy się otworzą / muszę zrozumieć /

29 maja

trzeba wrócić / po zatartych śladach / gdzie ziemia zadeptana / ciężkimi sapagami / zmasakrowane cylindry / z poszarpanymi bebechami / spoczywają po przesłuchaniach / w ciemnej piwnicy / zwłoki spalone / poszatkowane ciała w zalutowanych trumnach / kłamstwo / kłamstwo / kłamstwo /

1 września

nie ufam temu co widzę / fałszywa perspektywa / zdjęcia kręcone / z ruchomej platformy / klatki wycięte / punkty widzenia zmontowane / obraz / nałożony na obraz / nie wierzę w to co słyszę / ścieżki spreparowane / przesunięte / przyglądam się dobrze każdemu słowu / owoce drzewa wiadomości / są zatrute / źródła skażone /


Roman Misiewicz z tomu „dobre-nowiny.pl” – wiersze smoleńskie


***

"Dlaczego wciąż w Polsce nie ma głównych dowodów w sprawie – wraku, czarnych skrzynek, przyrządów nawigacyjnych? Dlaczego niemożliwe jest zakończenie śledztwa i jednoznaczne wyjaśnienie przyczyn katastrofy? Dlaczego prokuratura nie zbadała całego wraku, skrzętnie omijając części spalone i rozsadzone eksplozją? I dlaczego nie zbadała oryginałów czarnych skrzynek, nie przeprowadziła sekcji zwłok i nie wykonała rekonstrukcji wraku? A wreszcie, dlaczego prokuratura wciąż odmawia zbadania najbardziej prawdopodobnej przyczyny katastrofy – eksplozji w końcowej fazie lotu? (...)"


fot. Bernard
więcej...

czwartek, 27 marca 2014

Logiczny ciąg zdarzeń

Wyniki badania krwi gen. Błasika, wykonane przez polskich biegłych sądowych, definitywnie udowodniły, że oficer nie był pod wpływem alkoholu. Tym samym runął jeden z filarów kłamstw, które przez ostatnie lata wmawiano Polakom, że to polscy piloci zawinili, że pijany generał wbrew rozsądkowi wymuszał lądowanie i przeszkadzał siedząc w kokpicie.

Niestety większość oficjalnych mediów „przemknęła” po temacie, jednak po raz kolejny okazuje się, że to członkowie „sekty smoleńskiej” mają rację. A ponieważ w tym przypadku tzw. komisja Anodiny i komisja Millera opierały na tych kłamstwach swoje teorie, nie bardzo teraz mogą je podtrzymywać. Prawda na pewno kiedyś wyjdzie na jaw, smutne jednak jest to, jak wielu Polaków dało sobie wmówić podobne bzdury i nawet jeszcze teraz wierzą w nie.

Wszystko wskazuje na to, że te wydarzenia to ciąg przemyślanych działań. Najpierw katastrofa Casy, w której zginęło niemal całe dowództwo wojsk powietrznych, następnie katastrofa w Smoleńsku. Pierwsza zdezorganizowała naszą armię, druga wyeliminowała prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który nie ukrywał, że buduje sojusz, który miał powstrzymać rosyjską agresję. Przecież Putin jasno daje do zrozumienia, że będzie odbudowywał imperium sowieckie. A świat wyraża głębokie zaniepokojenie!

Tomasz Połeć

fot. screenshot/You Tube, portalblogpress



więcej...

środa, 5 marca 2014

Stary niedźwiedź nie śpi

Putin pokazał swoje prawdziwe oblicze - tyrana i wojennego szaleńca. Odezwał się w nim zwykły, sowiecki KGB-owiec, który w imię chorych idei chce podporządkować sobie świat. Gdy telewizje pokazały starszych deputowanych do Dumy, którzy argumentami z najgorszego okresu stalinizmu motywowali swą decyzję napaści na Ukrainę, zamarłem z przerażenia, że czas się cofnął.

A Zachód, podobnie jak przed II Wojną Światową, „wyraża głębokie zaniepokojenie” całą sytuacją. Amerykański prezydent coś tam pomrukuje, a przecież chyba wszyscy pamiętają jak się ugadywał z Putinem pod koniec poprzedniej kadencji, że jak już po raz kolejny zostanie prezydentem to będzie mniej stanowczy. Czy Putinowi trzeba więcej?

Niestety nie ma dziś w Europie męża stanu na miarę Lecha Kaczyńskiego, który w twarz powiedział Putinowi na Westerplatte, że Rosja była wobec Polski agresorem. A do Gruzji zaprosił przywódców innych krajów i powstrzymał inwazję Rosjan.

Dziś przywódcy świata „wyrażają głębokie zaniepokojenie” tym, że sowieci znów podnoszą rękę na wolność. Po Ukrainie przyjdzie kolej na Polskę, o ile nie przestaniemy z niewolniczą uległością godzić się na każde głupstwo szaleńców, a sowieckich agentów nie przegnamy z naszego życia publicznego.

Tomasz Połeć

fot.screenshot /YT




więcej...

czwartek, 7 listopada 2013

Książka o prezydencie Lechu Kaczyńskim oraz film "Niosła go Polska"

"Prezydent Lech Kaczyński. Odwaga i wizja" to próba podsumowania dorobku współtwórcy „Solidarności” i zarazem jednego z najwybitniejszych polityków wyzwolonej spod komunizmu Polski. Pierwszego Prezydenta III Rzeczpospolitej, który podjął się wyzwania uwolnienia naszego państwa od wpływów postkomunizmu. Proponowana publikacja prezentuje Jego drogę od Wolnych Związków Zawodowych i "Solidarności" do prezydentury w wolnej Polsce, którą kreślą wytrawni publicyści.

Książka jest pracą zbiorową. Autorami tekstów są: Zdzisław Krasnodębski, Piotr Semka, Bronisław Wildstein, Rafał A. Ziemkiewicz, Paweł Lisicki oraz Piotr Gursztyn. 

Do książki dołączona jest płyta DVD z filmem "Niosła go Polska".

„Nigdy nie widziałem filmu, który tak dobrze oddaje mojego brata, to znaczy istotę tego wszystkiego, co robił w życiu publicznym” – mówił o filmie, Jarosław Kaczyński. „Niosła Go Polska” to dokumentalna opowieść o Lechu Kaczyńskim – jego drodze do pierwszej „Solidarności”, walce w podziemiu „solidarnościowym” w latach 80., udziale w obradach Okrągłego Stołu. To wreszcie film o politycznych zmaganiach ukoronowanych prezydenturą. W filmie znalazły się m.in. nieznane i niepublikowane dotąd zdjęcia Lecha Kaczyńskiego.

Reżyserem filmu jest Robert Kaczmarek, współtwórca i producent takich filmów jak „TW Bolek”, „Towarzysz generał”, „Towarzysz generał idzie na wojnę”, „Solidarni 2010”, „Krzyż”, „Co mogą martwi jeńcy”.


więcej...

wtorek, 17 września 2013

17. września 2007 roku śp. prezydent Lech Kaczyński był w Katyniu

Wizyta pary prezydenckiej, śp. Lecha i Marii Kaczyńskich oraz delegacji polskiej w Katyniu w dniu 17 września 2007 roku. Materiał wykorzystany w filmie - "Смоленская газета". Montaż: Rzepka



fot. screenshot/YT

więcej...

wtorek, 30 lipca 2013

Uczestnicy Powstania Warszawskiego o Lechu Kaczyńskim

Dwa dni po tragedii smoleńskiej, w telewizyjnym reportażu, uczestnik Powstania Warszawskiego Eligiusz Bruliński  ze zgrupowania „Golski” wspominając śp.  Lecha Kaczyńskiego mówił:

- Zajął się tym ( budową Muzeum PW – przyp. mój) Kaczyński, prezydent Warszawy. I wydawało się to nieprawdopodobne żeby z elektrowni tramwajowej zrobić muzeum. Jak się wejdzie do środka to widać resztę pieców, jakichś tam urządzeń technicznych, bo tam była kotłownia, no i elektrownia. No, to co zrobił… Gdyby tylko to zrobił, nic więcej, to należała mu się chwała za to. Muzeum jest na światowym poziomie...

więcej...

niedziela, 11 listopada 2012

Lech Kaczyński: Jestem przekonany, że zwyciężymy!

- Dzisiaj pada często też pytanie o wartość patriotyzmu w nowych warunkach. Mówiłem też o tym dzisiaj. Tak, patriotyzm jest potrzebny dzisiaj nie mniej jak dziewięćdziesiąt lat temu, jak sto lat temu, jak w okresie powstań narodowych. Jak w okresie naprawy, udanej zresztą, pierwszej Rzeczpospolitej. Patriotyzm jest wartością pozytywną, także w jednoczącej się Europie. Także tu, mimo wielkiej solidarności trwa konkurencja między narodami. Także tu, szczególnie duże narody, a do nich należymy muszą skutecznie bronić swoich interesów, chroniąc także interesów narodów mniejszych – tak mówił śp. Prezydent Lech Kaczyński w listopadzie 2008 roku podczas uroczystej gali w Teatrze Wielkim z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Przypomnijmy sobie to wystąpienie dziś, w kolejne Święto Niepodległości...



więcej...

niedziela, 6 maja 2012

Seans na dziś: Dlatego tu jestem

W reportażu autor powraca do wydarzeń związanych z pogrzebem Lecha Kaczyńskiego, które miały miejsce w kwietniu 2010 roku w Krakowie. W materiale wykorzystano między innymi fragmenty przemówienia śp. Prezydenta w Tbilisi, a także piosenkę Pawła Piekarczyka "Jeszcze starczy siły". Realizacja: Bogusław Vir, redakcja: Maciej Gabrysa, producent: Jarosław Mańka/TVP Kraków.




http://www.tvp.pl/krakow/kontrapunkt/wideo/dlatego-tu-jestem/7011424

Fot. screenshot
więcej...

czwartek, 9 lutego 2012

Lech Kaczyński: W sporcie nie ma miejsca dla polityków

- W sporcie obraca się pieniędzmi i choćby dlatego‚ moim zdaniem‚ nie ma tu miejsca dla polityków. Sport potrzebuje ludzi o odpowiedniej osobowości i zdolnościach organizacyjnych. To oni powinni podnieść polski sport na dobry poziom – to są słowa śp. Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane przed siedmioma laty w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”.
W wywiadzie, który się wówczas - z nieznanych mi przyczyn - nie ukazał. Opublikowano go dopiero pięć lat później, po tragicznej śmierci Prezydenta i 95 osób pod Smoleńskiem. W rozmowie z „PS” Lech Kaczyński, jeszcze jako prezydent Warszawy opowiadał o swojej wizji sportu w Polsce, a także o własnych  zamierzeniach i projektach z tym związanych.

Wobec skandali, które obecnie dzieją się w polskim sporcie, całego tego bałaganu wokół Stadionu Narodowego, hucpy z infrastrukturą na EURO 2012 oraz niekompetencji i kompromitacji osoby kierującej tym resortem – warto dziś tamten wywiad z Prezydentem Lechem Kaczyńskim przypomnieć.


LECH KACZYŃSKI: BRAT KOŃCZYŁ, A JA STARTOWAŁEM

PRZEGLĄD SPORTOWY: Niedawno wspomniał pan o olimpiadzie w Warszawie. Lubi pan marzyć?  
LECH KACZYŃSKI: To nie marzenia‚ a konkretny projekt. Jako prezydent stolicy mam obowiązek prezentować spójną i całościową wizję rozwoju sportu w Warszawie. Taka wizja obejmuje również wydarzenia o międzynarodowym zasięgu‚ a do nich należą igrzyska olimpijskie. Realnie można myśleć o olimpiadzie w Warszawie najwcześniej za kilkanaście lat. Bardziej prawdopodobna jest organizacja takiego wydarzenia w 2024 roku. Stolica Polski ma prawo do olimpiady! Rzecz idzie o zmianę myślenia. Musimy wreszcie przełamać poczucie‚ że w naszym kraju nic nie można‚ nic się nie uda. Obecnie nasza stolica nie liczy się jako organizator większych imprez sportowych. Kto pamięta‚ kiedy Warszawa przeprowadziła mistrzostwa Europy czy świata w jakiejś popularnej dyscyplinie sportu? Nie kryję‚ że ja nie pamiętam. Skończmy z poglądem‚ że na wszystko jesteśmy za biedni. Spójrzmy na przykład Budapesztu‚ a Węgrzy są jedynie nieco bogatsi niż Polacy. Mamy znakomite miejsce na stadion olimpijski‚ czyli tereny Stadionu Dziesięciolecia. Będzie nowoczesny Stadion Narodowy na Legii. Na terenach Polonii widzę możliwość powstania centrum pływackiego i miejsca na sporty halowe. Trzeba także rozbudować obiekty na AWF i już przymierzać się do igrzysk. Nie traćmy czasu na rozważania‚ czy Warszawa jest godna być gospodarzem olimpiady‚ bo to nie ulega wątpliwości.

Jeśli zamierza pan ubiegać się o prezydenturę w państwie‚ to jaki ma pan pomysł‚ aby w najbliższych latach rozpocząć już pierwsze przygotowania do igrzysk?  
- Prezydent nie ma nieograniczonych kompetencji‚ zwłaszcza w sprawach sportu. Jeżeli wygram wybory‚ to będę promował takie rozwiązania‚ które podniosą polski sport na zdecydowanie wyższy poziom. Z ostatnich igrzysk olimpijskich nasi sportowcy wrócili z 10 medalami i gdyby nie Otylia Jędrzejczak‚ to dorobek ten byłby dużo gorszy. Potrzebny jest zdecydowany przewrót w zarządzaniu polskim sportem. Zmian wymaga także Polski Komitet Olimpijski. Mam nadzieję‚ że w przyszłości prezes PKOl będzie pełnił równocześnie funkcję ministra sportu.  


Czy obecny szef PKOl odpowiada stawianym przez pana kryteriom? 
- Poznałem pana Piotra Nurowskiego i z rozmowy wyniosłem wrażenie‚ że jego szefostwo będzie dobre dla Komitetu. Pan prezes Nurowski zasiada we władzach spółki Elektrim i często musi funkcjonować jako biznesmen i szef PKOl jednocześnie. Oczywiście‚ jako szef PKOl musi zabiegać o pieniądze sponsorów‚ ale czasami może się to kończyć konfliktami. Na pewno przy okazji przedstawię mu mój punkt widzenia także na tę sprawę.

Dlaczego utworzenie ministerstwa sportu uważa pan za niezbędne?
- Jestem zwolennikiem powołania tego resortu‚ bo sport jest ważną dziedziną kultury masowej i międzynarodowej konkurencji. Odgrywa wielką‚ pozytywną rolę w życiu wspólnoty państwowej i narodowej. Miliony ludzi żyją sportem‚ dla wielu nawet piłkarska liga polska to rzecz bardzo istotna. Sport to również bardzo ważna dziedzina pokojowej konkurencji między krajami. Polska wygląda obecnie pod tym względem bardzo mizernie‚ a przecież ma ogromny potencjał. Niezbędny jest jasny plan zmiany tego stanu rzeczy‚ klarowna wizja rozwoju. Tego nie można odkładać na następne lata. Uważam‚ że to będzie jedno z ważniejszych zadań dla nowego rządu.  

A czego politycy szukają w sporcie? 
- Niektórzy widzą w sporcie ważny element życia społeczeństwa‚ ważną część codziennego życia obywateli. Często też znanych polityków wybiera się na prezesów klubów czy związków. To już zła praktyka i trzeba z nią skończyć. W sporcie obraca się pieniędzmi i choćby dlatego‚ moim zdaniem‚ nie ma tu miejsca dla polityków. Sport potrzebuje ludzi o odpowiedniej osobowości i zdolnościach organizacyjnych. To oni powinni podnieść polski sport na dobry poziom. Uważam też‚ choć to rzecz niepopularna - musi istnieć sponsoring publiczny‚ rządowy lub samorządowy. Chociaż wszyscy nawołują obecnie do oszczędności‚ uważam‚ że bez pieniędzy budżetowych nie podźwigniemy polskiego sportu. Jako prezydent Warszawy nie oszczędzam na wspieraniu sportu‚ pozytywne efekty już widać. Walka o sponsorów prywatnych niestety często łączy się z nadużyciami i malwersacjami. Ileż klubów piłkarskich znajduje się w tarapatach właśnie z tego powodu? Plany dotyczące reformy sportu muszą zostać wprowadzone w życie szybko - chcę zyskać szerokie poparcie dla mojej koncepcji. 

Czy Warszawa przygotowuje się do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku?
- Oczywiście. Gorąco popieram ten projekt. Stadion Narodowy będzie miejscem rozgrywek w ramach mistrzostw - oczywiście‚ jeżeli kandydatura Polski i Ukrainy zostanie zaakceptowana przez UEFA. Zapewniam‚ że nie istnieje żadna konkurencja między projektem budowy Stadionu Narodowego przy Łazienkowskiej‚ a planami budowy nowego obiektu na miejscu Stadionu Dziesięciolecia. Stadion‚ który zaczniemy budować‚ będzie stadionem piłkarskim. Natomiast na Stadionie Dziesięciolecia powinien powstać obiekt o charakterze lekkoatletycznym. W tym miejscu Polacy bili już rekordy. Jako dziecko oglądałem na Stadionie Dziesięciolecia wspaniały rzut dyskiem w wykonaniu Edmunda Piątkowskiego. Pamiętam nawet wynik - 59‚91. Nowy stadion lekkoatletyczny powinien być zbudowany wspólnymi siłami rządu i samorządu.  


Niedawno rząd zaproponował‚ by wspólnymi siłami zbudować Stadion Narodowy na miejscu Stadionu Dziesięciolecia. Czy wobec tego jest możliwe‚ że miasto wycofa się z inwestycji na Legii?  
- Nie‚ prace będą konsekwentnie kontynuowane. Nie zmienię zdania w tej sprawie. Zamierzamy dotrzymać terminów realizacji. 

Jak będzie wyglądał najbliższy harmonogram prac na Legii?  
- Lada dzień zostanie ogłoszony podstawowy przetarg na operatora. To będzie inwestycja publiczno-prywatna‚ a więc ogłosimy konkurs na wybór podmiotu‚ który zainwestuje 180 milionów złotych‚ wybuduje stadion‚ a potem będzie nim zarządzać. Drugie 180 milionów na inwestycję przeznaczy miasto. Będzie to obiekt typowo piłkarski‚ z możliwością organizowania koncertów i innych imprez widowiskowo-kulturalnych. W obecnych czasach zabiega się o to‚ żeby stadiony nie były deficytowe. Zarządzanie wielkim stadionem w taki sposób‚ by osiągać zyski‚ jest niełatwym zadaniem - tym bardziej‚ że stadion ma być przede wszystkim miejscem sportowych rozgrywek‚ a nie miejscem koncertów. Na świecie działa niewiele firm‚ które potrafią sprawnie zarządzać takimi obiektami. Dlatego przewidujemy‚ że konkurencja w kwestii budowy stadionu pewnie będzie silna‚ ale do przetargu nie stanie zbyt wiele podmiotów.  


Czy są już chętne firmy?  
- Oczywiście‚ ale nie wolno mi wymieniać nazw; takie są reguły postępowania przetargowego. Dość długo musiały trwać działania związane z badaniem rynku. Decyzje w sprawie stadionu zapadły przecież na przełomie 2003 i 2004 roku.  


Jaką rolę otrzyma wyłoniona w konkursie firma‚ czyli operator? 
  - Weźmie udział w finansowaniu budowy. Potem będzie zarządzać stadionem‚ oczywiście przez czas określony w umowie. Miasto nigdy nie przekaże stadionu na własność prywatnemu partnerowi‚ podobnie jak nie odda terenu‚ gdzie powstanie ten obiekt. Jeśli obiekty sportowe tej miary mają służyć wszystkim mieszkańcom‚ muszą być we władaniu samorządu lub państwa. Jak już wspomniałem‚ sport może się rozwijać dzięki patronatowi publicznemu‚ a nie całkowitej komercjalizacji.  


Jeśli już pojawią się pierwsze wykopy‚ to będzie znaczyło‚ że dalej budowa pójdzie sprawnie?
- Rzeczywiście‚ wtedy można oczekiwać‚ że budowa będzie przebiegać co najmniej zgodnie z planem‚ czyli potrwa około półtora roku. Pierwsza łopata powinna zostać wbita wiosną 2006 roku. Zrobimy jednak wszystko‚ by prace budowlane przyspieszyć. Stadion musi powstać jak najszybciej i miasto nie może szczędzić starań‚ by proces inwestycyjny przebiegł tak szybko‚ jak tylko możliwe.  


A na koniec zapytam o sportową scenę ze znanego filmu „O dwóch takich co ukradli księżyc"‚ w którym grał pan główne role z bratem Jarosławem. Jest tam zwycięski bieg‚ w którym jako bliźniacy podmieniacie się na trasie. Czy pan startował czy finiszował? 
  - Niech sobie przypomnę... Brat kończył‚ a ja startowałem. 

Rozmawiał LECH UFEL

Niepublikowany wywiad z prezydentem Kaczyńskim

Galeria zdjęć prezydenta Lecha Kaczyńskiego ze sportowcami 

Na zdjęciu: Prezydent Lech Kaczyński i Michael Platini. Autor Marek Biczyk / Źródło: NEWSPIX.PL

 
więcej...

sobota, 10 grudnia 2011

Stan wojenny we wspomnieniach Lecha Kaczyńskiego

Wieczór 12 grudnia 1981 roku spędzałem w domu wspólnie z żoną i półtoraroczną wówczas Martą. To było małe, wynajmowane mieszkanko na dziesiątym piętrze w bloku przy ulicy Mickiewicza w Sopocie. Krótko po północy ktoś zapukał do drzwi. Żonie powiedziałem wtedy, że to na pewno nic dobrego. Na moje pytanie „kto tam” usłyszałem „poczta”, a gdy otworzyłem zobaczyłem trzech panów, jeden w kożuchu a dwóch w milicyjnych mundurach. Pokazali mi dekret Rady Państwa z 12 grudnia. Czytając ten dokument pomyślałem, że 12 grudnia właśnie się skończył, a z tego, co tam napisano, od północy 13 grudnia wprowadzono stan wojenny.

więcej...

piątek, 22 kwietnia 2011

Miejsca pamięci

Jest ich coraz więcej. Pomników, tablic i głazów pamiątkowych, a także krzyży poświęconych pamięci ofiar smoleńskiej tragedii. Powstają w wielu miastach całej Polski, nawet nie o wszystkich wiemy. Ale wiemy jedno, iż tej pamięci nie można już stracić oraz, że nikomu nie uda się jej zniszczyć...


Święta Wielkanocne spędzam z rodzinką, lecz poza domem, goszcząc w Szczecinie. Odwiedziliśmy największą świątynię w tym mieście, Bazylikę Archikatedralną św. Jakuba. Stąd fotki - jako dokument i jako dowód tego, co napisałem w pierwszym akapicie.


"Pamięci Pana Profesora Lecha Kaczyńskiego Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej oraz pozostałych 95 ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem którzy w przerwanym locie zginęli 10 kwietnia 2010 roku w drodze do Katynia na obchody 70 rocznicy mordu katyńskiego. Szczecin 10 kwietnia 2011 roku"






Cytat z Herberta. Obok tabliczki, w gablocie (widocznej na zdjęciu trzecim od góry), guziki z mundurów oficerów polskich, wydobyte z dołów śmierci w Katyniu i Charkowie.

W szczecińskiej katedrze jest wiele kaplic, w tym kilka o charakterze patriotycznym.

Kaplica Sybiraków





Kaplica Żołnierzy AK i Uczestników Powstania Warszawskiego









Kaplica Portowców




We wnętrzu zdjęcie ks. Jerzego Popiełuszki

Kaplica św. Maksymiliana Kolbego







Zdjęcia robiłem telefonem komórkowym.
więcej...

wtorek, 20 lipca 2010

Zbrodnia nienawiści

Antoni Macierewicz ma rację. Katastrofa smoleńska była zbrodnią. Mylą się ci, którzy uważają, że do przestępstw określanych jako „zbrodnia” zalicza się jedynie zabójstwa lub morderstwa. Są nią także m.in. zamach stanu, zamach na konstytucyjny organ RP, a także zamach na Prezydenta RP. Ogólnie można powiedzieć, że w polskim prawie karnym zbrodnią jest umyślne popełnienie czynu zabronionego, który zagrożony jest karą nie niższą niż 3 lata pozbawienia wolności.

W prawie międzynarodowym znane jest także pojęcie „ zbrodni nienawiści”. Jest to przemoc werbalna lub fizyczna wynikająca z uprzedzeń w stosunku do osób lub całych grup społecznych. Najczęściej wiąże się to z dyskryminacją na tle rasowym, religijnym, narodowościowym, ale także z powodu poglądów politycznych. Przemoc werbalna określana jest mianem „mowy nienawiści”. Mowa nienawiści polega w skrócie na używaniu języka w celu znieważenia, pomówienia lub rozbudzenia nienawiści wobec pewnej osoby, grupy osób lub innego wskazanego przez mówcę podmiotu.

Nie muszę przypominać jakiego języka wobec tragicznie zmarłego Prezydenta używali jego przeciwnicy polityczni. Nie muszę przypominać jakie metody stosowano, by go zdyskredytować , poniżyć i skompromitować w oczach rodaków, a także całego świata. Te trudności z udostępnianiem rządowego samolotu, obniżanie rangi zagranicznych wizyt Prezydenta, wyszydzanie przy każdej nadarzającej się okazji – to wszystko było mową nienawiści. Mowa nienawiści jest elementem zbrodni nienawiści.

A więc? Antoni Macierewicz ma rację. Tragedia smoleńska była następstwem zbrodni. Zbrodni nienawiści. Tyle można ustalić bez większego ryzyka. Przynajmniej na razie.
więcej...
 
Copyright © 2014 Pejzaż Horyzontalny | Rzepka • All Rights Reserved.
Template Design by BTDesigner • Powered by Blogger
back to top