To jest wartościowy reportaż, pada w nim wiele ważnych słów o sytuacji w mediach, o ich wpływaniu na ludzką świadomość i znaczeniu jakie mają dla obecnej władzy. Możemy poznać opinie znanych dziennikarzy, ale i zwykłych ludzi, uczestników manifestacji w obronie wolnych mediów. Również takich osób, które nie oglądają TV Trwam i nie słuchają Radia Maryja.
Co niesie za sobą nieprzyznanie TV Trwam miejsca na multipleksie?
Wynotowałem kilka zdań:
Jacek Karnowski: To jest zagrożenie wolności słowa, ale to jest - w szerszym wymiarze- zagrożenie demokracji ponieważ buduje się taką demokrację, w której jedna aktywność, lewicowo-liberalna jest aktywnością wartościową, wspieraną przez państwo, często dotowaną, często dość sztucznie animowaną, a druga aktywność konserwatywna, katolicka jest aktywnością, którą się wypycha i traktuje wręcz jako zagrożenie dla demokracji. To jest bardzo niesprawiedliwe i to powoduje, że powstaje system sztuczny, w którym realnie buduje się demokrację odgórną, a nie oddolną.
Rafał Ziemkiewicz: Uważam - co nie mieściło się mojemu pokoleniu w głowie - że po dwudziestu latach mamy taką samą sytuację jak w PRL-u, to znaczy jak w starym kawale u Pietrzaka: panie doktorze, co innego widzę, co innego słyszę. Obraz produkowany przez media elektroniczne gwałtowanie rozjeżdża się z obrazem, który znamy z Internetu. I w tym wypadku to nie media elektroniczne pokazują prawdę tylko Internet, niektóre gazety i niektóre czasopisma.
Małgorzata Goss: Jestem zaniepokojona tym, co działo się do tej pory i do czego doprowadziła ta monopolizacja polskich mediów. Jesteśmy obserwatorami tego jak przerabia się umysły młodego pokolenia. Sama mam dzieci i widzę jak coraz trudniej wytłumaczyć im jak wygląda rzeczywistość ponieważ one są szprycowane od rana do wieczora przez media, które kłamią.
Polecam. fot. screenshot
więcej...
Co niesie za sobą nieprzyznanie TV Trwam miejsca na multipleksie?
Wynotowałem kilka zdań:
Jacek Karnowski: To jest zagrożenie wolności słowa, ale to jest - w szerszym wymiarze- zagrożenie demokracji ponieważ buduje się taką demokrację, w której jedna aktywność, lewicowo-liberalna jest aktywnością wartościową, wspieraną przez państwo, często dotowaną, często dość sztucznie animowaną, a druga aktywność konserwatywna, katolicka jest aktywnością, którą się wypycha i traktuje wręcz jako zagrożenie dla demokracji. To jest bardzo niesprawiedliwe i to powoduje, że powstaje system sztuczny, w którym realnie buduje się demokrację odgórną, a nie oddolną.
Rafał Ziemkiewicz: Uważam - co nie mieściło się mojemu pokoleniu w głowie - że po dwudziestu latach mamy taką samą sytuację jak w PRL-u, to znaczy jak w starym kawale u Pietrzaka: panie doktorze, co innego widzę, co innego słyszę. Obraz produkowany przez media elektroniczne gwałtowanie rozjeżdża się z obrazem, który znamy z Internetu. I w tym wypadku to nie media elektroniczne pokazują prawdę tylko Internet, niektóre gazety i niektóre czasopisma.
Małgorzata Goss: Jestem zaniepokojona tym, co działo się do tej pory i do czego doprowadziła ta monopolizacja polskich mediów. Jesteśmy obserwatorami tego jak przerabia się umysły młodego pokolenia. Sama mam dzieci i widzę jak coraz trudniej wytłumaczyć im jak wygląda rzeczywistość ponieważ one są szprycowane od rana do wieczora przez media, które kłamią.
Polecam. fot. screenshot






