Warszawski sąd uniewinnił dziennikarzy zatrzymanych w siedzibie PKW po proteście, który się tam odbywał przeciw fałszowaniu wyborów samorządowych. Dziennikarze zostali zatrzymali przez policję pod zarzutem „naruszenia miru domowego”. Już głupszego powodu chyba wymyślić nie można było, bo trudno sobie jakoś wyobrazić, aby obecność dziennikarzy, którzy relacjonują przebieg wydarzeń, naruszała mir. Jeśli już ktoś naruszał - to uczestnicy protestu.
Szczęśliwie sąd wykazał dużo zdrowego rozsądku i odrzucił zarzuty policji. Swoją drogą dziennikarze na całym świecie uczestniczą w różnych wydarzeniach, także wojnach, i tam jakoś nikt ich nie zatrzymuje. Mało tego - policja ochrania dziennikarzy. To są standardy krajów demokratycznych, a nawet tych, które na demokrację pozują. Czyżby coś się w Polsce zmieniało?
A z innej beczki - wrak boeinga 777, który został zestrzelony nad Ukrainą, wraca do Holandii. Udało się to Holendrom, mimo iż spadł na terenach objętych walkami, którymi władali tzw. separatyści. Polski TU 154 nadal leży na ziemi rosyjskiej, na której żadna wojna się nie odbywa, a nasze kontakty z Rosją jeszcze niedawno nazywane były wzorcowymi.
Trudno zrozumieć Polskę.
Tomasz Połeć
Szczęśliwie sąd wykazał dużo zdrowego rozsądku i odrzucił zarzuty policji. Swoją drogą dziennikarze na całym świecie uczestniczą w różnych wydarzeniach, także wojnach, i tam jakoś nikt ich nie zatrzymuje. Mało tego - policja ochrania dziennikarzy. To są standardy krajów demokratycznych, a nawet tych, które na demokrację pozują. Czyżby coś się w Polsce zmieniało?
A z innej beczki - wrak boeinga 777, który został zestrzelony nad Ukrainą, wraca do Holandii. Udało się to Holendrom, mimo iż spadł na terenach objętych walkami, którymi władali tzw. separatyści. Polski TU 154 nadal leży na ziemi rosyjskiej, na której żadna wojna się nie odbywa, a nasze kontakty z Rosją jeszcze niedawno nazywane były wzorcowymi.
Trudno zrozumieć Polskę.
Tomasz Połeć






