wtorek, 22 grudnia 2009

Soleado, czyli historia pewnej melodii

Kiedy ponad 35 lat temu Ciro Dammicco, znany bardziej jako Zacar, na podstawie swojego wcześniejszego utworu "Le rose blu", stworzył romantyczną kompozycję „Soleado”, chyba nawet przez myśl mu nie przeszło, że jego dzieło będzie w przyszłości kojarzone z Bożym Narodzeniem i stanie się pieśnią, która rozbrzmiewa najczęściej właśnie w okresie Świąt.



Gdyby w 1974 roku ten łatwo wpadający w ucho utwór miał tekst, z pewnością Zacar wraz ze swoim zespołem Daniel Sentacruz Ensemble zawojowałby festiwal w Sanremo, co zresztą stało się nieco później, jednak już za sprawą innej, banalnej pioseneczki "Linda bella Linda" ( czy ktoś jeszcze takie rzeczy pamięta?). Ale „Soleado” i tak zdobył sporą popularność, a nastrojowa choć nieco monotonna melodia kusiła tekściarzy. W różnych krajach powstawały więc wersje śpiewane m.in.utwór ten pod francuskim tytułem „On ne vit pas sans se dire adieu” wykonywała Mirelle Mathieu.

W 1976 roku tekst do muzyki Zacar’a napisał Fred Jay, a piosenkę nagrał Amerykanin Johnny Mathis. Utwór nosił tytuł „When a child is born” i od razu stał się wielkim hitem zajmując czołowe miejsca na amerykańskich i europejskich listach przebojów.


Ciekawe, że Fred Jay również nie pisał tekstu z myślą o Bożym Narodzeniu. Chciał oddać jedynie nastrój jaki towarzyszy podczas narodzin dziecka. Każdego dziecka. Interpretacja tekstu przez znaczną część odbiorców była jednak jednoznaczna: „gwiazda, która z wysoka oświetla drogę” to Gwiazda Betlejemska, zaś „narodzone dziecko” to Jezus Chrystus. W ten sposób „When a child is born” trafiła pod świąteczne strzechy na prawie całym świecie i awansowała właściwie do miana pastorałki.

Na przestrzeni lat pieśń tę nagrało mnóstwo znakomitych wykonawców takich jak: Kenny Rogers, Bing Crosby, The Moody Blues, Andrea Bocelli, Placido Domingo i wielu, wielu innych. „Soleado” doczekało się także polskiego tekstu i świetnego wykonania tego utworu przez Grzegorza Markowskiego z zespołem Perfect. W tym wypadku, już nie może być wątpliwości, co autor miał na myśli. I to właśnie to charakterystyczne i jakże mocne w warstwie tekstowej nagranie zainspirowało mnie do przypomnienia historii "Soleado".




Wesołych Świąt Moi Drodzy!

Niech radość z narodzin Chrystusa zagości w Waszych domach!

Niech się spełnią wszystkie nasze życzenia, by przyniosły nam " jasne myśli, dobre sny i spokojny los".


Rzepka
więcej...

niedziela, 20 grudnia 2009

Podobieństwo

Z uwagi na fakt, iż eseldowski kandydat na prezydenta – według powszechnej opinii - jest osobą dość mdłą, politykiem bez charyzmy, należało mu wymyślić podobieństwo do jakiejś wyrazistej postaci. To Kennedy! – krzyknął odkrywczo Wojciech Olejniczak. Natomiast profesorka, posłanka Senyszynka, oceniając kandydata z pewnej odległości, dopatrzyła się w nim cech amerykańskiego gwiazdora filmowego, Gregory Peck’a.


podobieństwo



Link:
"Ciacho" Szmajdziński na prezydenta! Początek końca SLD?

Zdjęcia: PAP, Tomasz Gzell
więcej...

sobota, 12 grudnia 2009

poniedziałek, 7 grudnia 2009

 
Copyright © 2014 Pejzaż Horyzontalny | Rzepka • All Rights Reserved.
Template Design by BTDesigner • Powered by Blogger
back to top