Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigracja. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 maja 2014

10 lat zmywaków

Czas mija nieubłaganie i termin wyborów do europarlamentu coraz bliższy. Partie prześcigają się w wykazywaniu swojej europejskości, aby zachęcić wyborców do głosowania na swoich kandydatów. 

Gdyby wierzyć spotom wyborczym i klipom promującym Unię Europejską, wyszło by na to, że jesteśmy krajem ludzi szczęśliwych, w którym wszyscy mają dobrą pracę i jasne perspektywy na przyszłość. Czy tak jest? 

 Obserwując reklamy w różnych mediach łatwo zauważyć, że najwięcej dotyczy instytucji oferujących szybkie pożyczki, a także kredytów w bankach. O czym to świadczy? A o tym, że najlepiej sprzedaje się towar zwany kredytem, czyli społeczeństwo nie ma pieniędzy na swoje podstawowe potrzeby. Nie dość, że dług publiczny osiąga astronomiczną wielkość, to na dokładkę każdy Polak notorycznie zaciąga prywatny dług! 

 10 lat w Unii z pewnością części elit przyniosło ogromne korzyści. Dla przeciętnego Polaka stworzyło też szansę na szukanie godziwej pracy w krajach europejskich. Czy tak jednak ma wyglądać Polska za następne 10 lat? Czy rozwój Polski ma się opierać na euro zarabianych na zmywakach w Londynie czy Amsterdamie?

 Tomasz Połeć
fot. screenshot, You Tube

 




 
więcej...

sobota, 5 kwietnia 2014

Bitwa o Anglię

Naukowcy stwierdzili, ponad wszelką wątpliwość, że najsłynniejszy w historii seryjny morderca - zwany Kubą Rozpruwaczem - urodził się w Kielcach. Naprawdę nazywał się Józef Lis i pochodził z żydowskiej rodziny.

Od młodych lat ten osobnik uwielbiał posługiwać się w kontaktach z innymi nożem. Niewątpliwie był on pionierem kieleckich scyzoryków. Zaś efektem jego upodobnia do białej broni było zamordowanie kilkunastu londyńskich prostytutek.

Zapewne fakt, że Kuba Rozpruwacz wywodził się z Polski, nie najlepiej przysłuży się naszym rodakom wybierającym życie w Wielkiej Brytanii. Co prawda, osoby o poglądach nacjonalistycznych - na pocieszenie - mogą twierdzić, że Józef Lis nie był „prawdziwym Polakiem”. Marna to jednak otucha, zważywszy na fakt, że niemal każde polskie miasto ma swojego Kubę Rozpruwacza, niekoniecznie  rodem z Kielc czy Londynu.

Warto natomiast zatrzymać się na chwilę nad życiem naszych rodaków w Wielkiej Brytanii. Z przekazów - głównie prasy polonijnej - wynika, że nie jest ono tak różowe, jakby nam się wydawało. Polonijne media piszą o powszechnych przypadkach prześladowania polskich dzieci w brytyjskich szkołach. Niemal codziennie dochodzi do napaści na młodych Polaków pracujących w Anglii czy Szkocji. Podłożem agresji nie jest jednak odwet za Kubę Rozpruwacza, lecz faktyczne lub urojone odbieranie przez Polaków miejsc pracy tubylcom.

W rzeczywistości Anglicy mają w stosunku do Polaków wiele kompleksów. Zazdroszczą nam choćby pracowitości i przedsiębiorczości,  gdyż sami zazwyczaj mają komplet dwóch  lewych rąk. I liczą, że zaradność życiową przyniesie im Mikołaj na Gwiazdkę.  

Jestem przekonany, że brytyjska gospodarka bez imigrantów z Polski byłaby w głębokim dołku. To jednak tubylcy - w tym ich  premier - notorycznie obsadzają naszych rodaków w roli szkodników i wyłudzaczy.  Zapominając, że Polacy są trzecią największą grupą w Wielkiej Brytanii. Więcej jest tylko rodzimych mieszkańców i Hindusów.  Gdyby w Anglii było tylu Rosjan co Polaków, to Putin dawno przyłączyłby ją do Rosji.

Ale i tak jestem pewien, że za kilkanaście lat wygramy „bitwę” o Anglię.

Zadufanym w sobie Anglikom warto choćby przypomnieć, że pierwsi Polacy przybyli do Australii w 1696 r., dwa lata przed tym,  gdy zawinął tam pierwszy angielski statek. Polacy przypłynęli do Australii w holenderskiej wyprawie poszukiwawczej. Natomiast Anglicy przybywali tam na zesłanie. Byli to głównie przestępcy i prostytutki. Dziś ich potomkowie to elita Australii.

Tymczasem Polacy do Wielkiej Brytanii wyruszają raczej z własnej woli i niewielu z naszych rodaków trudni się tam przestępczością czy prostytucją. Większości dajemy się tam poznać, jako doskonali fachowcy, ludzie przedsiębiorczy i pracowici.

Anglicy na taką opinię muszą jeszcze bardzo długo pracować. W  Polsce kojarzą się z zapijaczonymi, zarzyganymi osobnikami zaczepiającymi młode kobiety. Bądź biegającymi nago po Krakowie. Do tego nie potrafią dogadać się z nikim nigdzie w żadnym języku, oprócz własnego.  Dlatego – z litości dla ich braków w wykształceniu - angielski jest używany powszechnie na całym świecie. Żeby mogli cokolwiek zrozumieć.

Janusz Szostak

Felieton ukazał się w najnowszym wydaniu magazynu REPORTER


więcej...
 
Copyright © 2014 Pejzaż Horyzontalny | Rzepka • All Rights Reserved.
Template Design by BTDesigner • Powered by Blogger
back to top