Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stenogram. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stenogram. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2015

Smoleńska mgła nie rzednie

Piąta rocznica tragedii smoleńskiej na nowo rozbudziła antagonizmy. I znów zwolennicy hasła „Polsko nic się nie stało” pod hasłem zgody i racjonalizmu rozpętali spór. A to za sprawą radia RMF, prokuratury wojskowej, z której „wyciekły” stenogramy rozmów w kokpicie Tu-154, rzekomo ponownie odczytane, tym razem już ponoć bezbłędnie. I znów powróciła kwestia obecności gen. Błasika w kabinie pilotów i nacisków na tychże oraz alkoholu w postaci piwka. Co dziwne, już dawno temu Instytut im. Sehna stwierdził bezdyskusyjnie, że głosu generała w kokpicie nie słychać. Nie słychać też brzęku szklanek.

Dziwne to jest także i z tego powodu, że tydzień wcześniej ta sama prokuratura stwierdziła, że żadnych więcej materiałów nie ma! Ale po ujawnieniu przez RMF wspomnianych „rewelacji”, prokurator stwierdził, że w stenogramach (których nie ma) są nieścisłości?

Sam redaktor, który ujawnił nagrania przyznał, że być może piwko, o którym ponoć ktoś mówi na pokładzie, to może właściwie paliwko!

Wszystko to dowodzi, że Polska nie radzi sobie z tym śledztwem i bezwzględnie powinno się poprosić zewnętrznych specjalistów o pomoc. I w żadnym razie nie może być mowy o narażeniu autorytetu państwa, jak krzyczą niektórzy.
Tego już dawno nie ma.

Tomasz Połeć

więcej...

piątek, 9 października 2009

Stenogram znaleziony w rękawie

(czas i miejsce akcji nieznane)

D
: - Siadaj. Albo nie, stój! Krótko będzie… (po chwili) Czy znasz Ryszarda Sobiesiaka?

Z: - Nie widzę zwią… Ale o co chodzi?

D
: - Powtarzam pytanie: czy znasz Ryszarda Sobiesiaka?

Z
: - No… znają go Grzesiek i Miro. I ja też go znam. Byłem w jego ośrodku wypoczynkowym. W ostatniego sylwestra. O… i na skuterze śnieżnym nawet jeździłem.

D
: - No i..?

Z
: - I nic. Wp… (nieczytelne) się w zaspę. Nie umiem za bardzo…

D
: - Nie o to pytam! Co wy tam, do jasnej cholery, przy ustawie o grach majstrujecie?

Z
: - A co, Rysio się poskarżył, tak? Grzesiowi się poskarżył, że nie załatwione? Słuchaj, ja robię co mogę. Walczyłem, cały czas walczę. Mówiłem Rysiowi, obiecałem mu, że będzie to miał. Znasz mnie przecież, że ja tego, no zawsze i wszędzie. Ale zrozum, ja sam... A ten z ministerstwa…

D
: - Dość już! Kamiński was namierzył.

Z
: - Ten polarnik?

D
: Tak, polarnik… Z Centrum Badań Arktycznych, w skrócie CBA. Mówi ci to coś?!

Z
: - O w mordę…!

D
: - Jak dzieciaki daliście się podejść, jak małolaty jakieś! Ja tu mam to wszystko czarno na biurku.

Z
: - Na białym…

D
: - Mówię przecież: czarno na białym biurku to mam. Chodzą za wami, węszą, podsłuchują, a wy się po stacjach benzynowych i cmentarzach jak luje jakieś prowadzacie. Coście tam robili w ogóle?

Z
: - Tankowaliśmy.

D
: - To już nie macie gdzie pić?

Z
: - Ale ja nie piję. Nie mogę. Od alkoholu czerwienieją mi włosy.

D
: - Wy mnie chyba chcecie do politycznego grobu wpędzić, ze świecznika na komin z powrotem wsadzić! A ja się tak staram, jak matka i ojciec zarazem dla was jestem. Miłość. Zaufanie. Sto procent zaufania…

Z
: - Rysio na dziewięćdziesiąt procent…

D
: - Przestań wreszcie! Oprzytomniej człowieku. Chcesz mieć kumpla prezydenta?

Z
: - Mam się zakolegować z Kaczyńskim?!

D
: - Z jakim Kaczyńskim?! Wybory w przyszłym roku, a tu wszystko się pieprzy.. Nie ma i nie było żadnego Rysia, zrozumiałeś? Żadnych lobbystów, żadnej ustawy. Zapomnij, zero, nul. O tej naszej rozmowie też zapomnij. I zapamiętaj to, co ci powiedziałem.

Z
: - To mam zapomnieć, czy zapamiętać?

D
: -Najpierw zapamiętaj, a potem zapomnij. Albo odwrotnie.

Z
: - No, a jak to gdzieś wyjdzie, to co ze mną będzie?

D
: - Jak to co? Wrócisz do siebie, na rolę.

Z
: - Ale ja swoje pole na korty tenisowe przerobiłem.

D
: - To je z powrotem zaorzesz i cebulę posadzisz. Przyda ci się, jak się spotkasz z naszym żelaznym elektoratem, wiesz gdzie, he, he… (po chwili) No, daj spokój żartowałem przecież. Morduchna. Otrzyj pot i łzy, koszmar minie, jak to śpiewali… Grzesia w rączkę cmokniesz, przeprosisz. Będzie dobrze. Nic się nie stało Polacy, nic się nie stało! Gramy swoje, panowie, gramy swoje! I tak do wyborów. A kto je wygra?!

Z
: - Donald!

D
:- Kto?!

Z
: - Donald!

D
: - Kto?!

Z
:- Donald! Donald! Donald!

D i Z
: (śpiew) - Do boju, do boju, do boju, hej Donald!


PS.

Dziękuję Bernardowi za inspirację (początek) :)
więcej...
 
Copyright © 2014 Pejzaż Horyzontalny | Rzepka • All Rights Reserved.
Template Design by BTDesigner • Powered by Blogger
back to top