Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prasa. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 marca 2013

Reportera czas zacząć

Kilka dni temu - w wywiadzie dla portalu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich - utyskiwałem nieco na obecny poziom polskiego dziennikarstwa. Szczególnie tego warszawskiego, które poza stolicę nosa nie wysadza. I kreuje rzeczywistość nierzeczywistą.

„Wychowałem się w czasach, kiedy dziennikarstwo było w zupełnie innej kondycji. Na początku lat 80-tych, aby napisać artykuł, jechałem do bohaterów pociągiem, przesiadałem się na pekaes, szedłem pieszo, czasami zabrała mnie furmanka. Jechałem w rejony Kolbuszowej albo Lubania Śląskiego niezależnie od tego czy świeciło słońce, padał śnieg czy deszcz. Zawsze rozmawiałem z ludźmi. Relację wielokrotnie przekazywałem telefonicznie, łącząc się przez centralę na poczcie, bo przecież nie było wtedy telefonów komórkowych. Co opowiadałem, to trafiało na łamy gazety. Teraz z Warszawy niemal nikt się nie rusza poza redakcję. To jest dla mnie pisanie z sufitu, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Prawdziwe dziennikarstwo jest jeszcze na tak zwanej prowincji, w gazetach lokalnych, które mają się świetnie i rozwijają się.” - powiedziałem wówczas Błażejowi Torańskiemu.

Dziś nikt nie ma czasu rozmawiać z ludźmi, chyba, że przez telefon. Taka, niestety jest dziennikarska rzeczywistość. Coraz częściej praca dziennikarzy jest odległa od czytelników, dominuje publicystyka a formy reporterskie są w zaniku.

Od lat tęsknię za wiarygodnym pismem reporterskim. Z tych marzeń zrodził się pomysł magazynu Reporter, którego pierwszy numer ukazał się właśnie dziś w całej Polsce.

Prawdziwy dziennikarz - moim zdaniem powinien potrafić rozmawiać zarówno z  biskupem czy premierem jak i kibicem, kryminalistą czy byłym traktorzystą z PGR.

W Reporterze także chcemy być blisko wydarzeń i ludzi. Będziemy rzeczywistość opisywać reportersko. I tak dzieje się od pierwszego numeru.

Reporter, to czasopism, które - choć w części - pragnie przywrócić należne miejsce najtrudniejszemu gatunkowi dziennikarskiemu - reportażowi.

Na razie jest to czasopismo o tematyce kryminalnej (prawa rynku). Jednak stopniowo będziemy rozszerzać krąg naszych zainteresowań m.in. o reportaże społeczne. Pojawią się także reportaże z różnych części świata.

Będziemy starali się trzymać poziom starej, dobrej szkoły polskiego reportażu .

Aby się o tym przekonać zapraszam do lektury.

Janusz Szostak

www.e-reporter.pl
więcej...

piątek, 8 marca 2013

Janusz Szostak: W Sitwie

Od kilku dni dużo się mówi i pisze o wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, który wydał  kontrowersyjne postanowienie, że tygodnik „W Sieci” wydawany przez spółkę Fratria może naruszać interesy Grzegorza Hajdarowicza, które posiada subdomenę internetową „W sieci opinii”. Ten sam sąd wydał diametralnie odmienny wyrok w sprawie jednego z moich tytułów prasowych.

Sprawa dotyczy tytułu „Express Sportowy”, który zarejestrowałem sądownie, mam zastrzeżony znak towarowy i wydaję, jako bezpłatny dodatek do innych czasopism. Tymczasem podobny dodatek sportowy - bez rejestracji sądowej i bez ochrony patentowej - wydaje Polskapress.

Wiele lat temu wystąpiłem zatem do wydawcy o zaniechanie tego procederu. Odmówił. Sprawa trafiła do sądu niemal dziesięć lat temu! Byłem pewien, że prawo jest po mojej stronie. Mam wszelkie podstawy prawne - rejestrację, ochronę znaku towarowego. Okazuje się, że dla Sądu Okręgowego w Warszawie to nic nie znaczy. Nic nie znaczy też prawo obowiązujące w Polsce.

Po wieloletnim procesie (sąd się nie spieszył i nie chciał zabezpieczyć moich praw - jak zrobił to w przypadku Hajdarowicza) sąd oddalił moje powództwo (sygn. akt I C 784/05) twierdząc, że nie przysługuje mi ochrona do tytułu zarejestrowanego i chronionego znakiem towarowym. I, że każdy może wydać czasopismo o takim samym tytule.

Zdaniem Sądu Okręgowego w Warszawie każdy może wydać bezpłatne czasopismo bez rejestracji i może je nazwać jak chce np. Polityka, Wprost, Gazeta Wyborcza czy Rzeczpospolita. I żadna ochrona prawna - wynikająca z rejestracji tytułu czy znaku towarowego nie działa w takim przypadku.

Absurd? Ale niestety prawdziwy i dla mnie dość dotkliwy, gdyż podważa moje prawo własności i wiarę w sprawiedliwość.

Jak wytłumaczyć fakt, że ten sam Sąd Okręgowy w Warszawie dopatrzył się, że tygodnik „W Sieci” ma stanowić nieuczciwą konkurencję w stosunku do podstrony internetowej „W sieci opinii”. Natomiast nie widzi podobnego zagrożenia wobec dwóch identycznych tytułów „Express Sportowy”.

Wygląda to na swego rodzaju schizofrenię lub jeszcze coś gorszego.

Na szczęście sprawa jest w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, gdzie 15 marca zapadnie wyrok. Mam nadzieję, że pozwoli mi on nadal wierzyć, że w Polsce istnieje sprawiedliwość. Niestety moją wiarą zachwiały na razie orzeczenia  Sądu Okręgowe w Warszawie w sprawie tytułów: „Express Sportowy” jak  „W Sieci”.

Panu Hajdrowiczowi i jemu podobnym proponuję zarejestrowanie tytuł „W Sitwie” - doskonale oddaje pajęczynę wzajemnych powiązań, które prowadzą do takich decyzji niezależnych (?) sądów i nie tylko sądów.


www.e-reporter.pl
więcej...
 
Copyright © 2014 Pejzaż Horyzontalny | Rzepka • All Rights Reserved.
Template Design by BTDesigner • Powered by Blogger
back to top