Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patriotyzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patriotyzm. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 października 2013

Bal Niepodległości w Krakowie

Bal ten jest przedsięwzięciem dobroczynnym - czytam w zaproszeniu podpisanym przez radnych Miasta Krakowa, Marcina Szymańskiego i Adama Kalitę.- "Narodowe Święto Niepodległości Polski stanie się okazją do wspólnej zabawy połączonej z możliwością wsparcia przez wszystkich jej uczestników szczytnego dzieła pomocy tym, którym los nie dał szansy na pełne korzystanie ze wszystkich przywilejów wolnej Polski. Jego celem jest bowiem zebranie środków na funkcjonowanie prowadzonej przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w podkrakowskich Radwanowicach Fundacji im. Brata Alberta.

To drugi organizowany przez nas bal w tym roku. Podczas pierwszego zaszczycili nas swoją obecnością Goście z kilkunastu województw, w ilości 220 osób, a także wiele znanych postaci z życia publicznego, m.in. naukowcy, politycy oraz dziennikarze takich mediów, jak m.in.: „Gazeta Polska”, „W Sieci”, powstająca wtedy Telewizja Republika, czy Radio Wnet. Wówczas na charytatywny cel, jakim było wsparcie Szkoły Muzycznej im. Ignacego Paderewskiego w Krakowie, udało się zebrać – mimo braku potężnych sponsorów i dedykowania zaproszeń do wąskiej grupy osób – kwotę blisko 10.000 złotych.

Także i tym razem polecają nasz Bal znakomite osobistości, m.in.: Anna Dymna, Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Ewa Dałkowska, Ewa Błaszczyk, prof. Andrzej Nowak, Andrzej Pilipiuk, Bronisław Wildstein, Mikołaj Rey, czy Rafał Ziemkiewicz. Także i tym razem przyświeca nam intencja promowania szerokiego spojrzenia na patriotyzm, w którym mieści się zarówno szacunek do przeszłości i symboli, umiejętność wspólnego, radosnego świętowania, jak i bieżąca, namacalna pomoc drugiemu człowiekowi. Na ten ostatni cel przeznaczymy całość wpłat z balowej licytacji i od sponsorów oraz nadwyżkę wpłat za bilety, która pozostanie po pokryciu niezbędnych kosztów.

Niezwykle zależy nam na współpracy i uczestnictwie w naszym przedsięwzięciu ludzi świadomych i aktywnych, od których zależeć będzie otaczająca nas rzeczywistość. Pozwalamy więc sobie prosić Państwa o jak najszersze wsparcie naszej inicjatywy w środowisku, którego są Państwo liderami i za Ich łaskawym pośrednictwem zachęcić do udziału w Balu także wszystkich Ich Przyjaciół i Znajomych, którym bliskie są ideały patriotyzmu i dobroczynności."

Kolportuję więc niniejszym informację o Balu i zachęcam do wzięcia w nim udziału.  
Bal Niepodległości  odbędzie się 9 listopada 2013 roku w Krakowie, w Kamienicy Czeczotki na krakowskim Rynku, u zbiegu ulic św. Anny i Wiślnej.


więcej...

środa, 4 kwietnia 2012

W Polskim Radiu nie chcą polskiej, patriotycznej piosenki

Polskie Radio w Opolu, czyli w mieście festiwalu polskiej piosenki,  nie chce nadawać utworu pod tytułem: "Urodziłem się w Polsce" zespołu Złe Psy. Powód? Piosenka jest niemedialna i szowinistyczna.

Utwór promuje najnowszą płytę zespołu, którego liderem jest Andrzej Nowak, gitarzysta i założyciel  legendarnej kapeli TSA.  Nowak chciał, by kawałek ten puszczano w opolskim radiu, a tu taki pasztet. No szok, bo wcześniej grali go nawet w bronkowizji,  w programie „Kawa czy herbata”, gdzie bardzo się podobał.  A na własnych śmieciach oznajmili im, że rzecz poziomu nie trzyma. Tak niby oficjalnie mówią bossowie tej rozgłośni. W telewizorni trzymała, a w regionalnym radiu nie trzyma…

Ale oto głos w sprawie  rzeczonej piosenki zabrała Marzanna Pogorzelska, nauczycielka  z liceum w Kędzierzynie–Koźlu, lokalna działaczka na rzecz tolerancji i dyżurny ekspert „Gazety Wyborczej” w sprawach trudnych i złożonych. Pani  Pogorzelska,  laureatka wielu nagród za swoją działalność,  znana jest  m.in. z tego, że tłumaczyła niegdyś Pawłowi Kukizowi po co są w Polsce parady równości. Otóż zdaniem pani Marzanny parady równości organizowane są po to, aby geje i lesbijki, choć przez ten jeden dzień w roku byli uśmiechnięci i by mogli chodzić ulicami trzymając się za ręce. Bo na co dzień nie mogą się uśmiechać, ani trzymać  za ręce ponieważ zaraz ktoś im na drzwiach do mieszkania namaluje coś brzydkiego  ewentualnie napisze sprayem: „ty  pedale” lub „ty lesbo”, albo co gorsza będzie na nich syczał..  Strasznie ciężkie życie mają ci ludzie z tego powodu, że się niemal przez cały rok na widoku za rączki trzymać nie mogą – tak wynikało z tłumaczenia tej nauczycielki.

Wracając jednak  do piosenki Andrzeja Nowaka, to pani Marzanna powiedziała:

Piosenka ta jak dla mnie jest bardzo ksenofobiczna i pseudopatriotyczna. Bycie dumnym z rzeczy, na które nie mamy wpływu, jak miejsce urodzenia, jest dla mnie niezrozumiałe, podobnie jak odgrażanie się, że "ale jeszcze my żyjemy, wszystkim wkoło pokażemy". Ten model polskości i patriotyzmu - bezrefleksyjny i poszukujący wrogów rzekomo zagrożonej polskości - jest mi zupełnie obcy

Pani tu, pani Pogorzelska dyrdymały opowiada – a ja gore! :)
Tolerancja według Marzanny Pogorzelskiej ma wyglądać tak, że homoseksualiści mogą sobie wzajemnie publicznie okazywać uczucia, zaś Andrzej Nowak nie może w radiu wyrażać tego co czuje do swojej ojczyzny. Dalej rozumując tak jak pani Marzanna, nie można być dumnym z tego powodu, iż ma się fajnych rodziców,  bo na to, że zostali naszymi rodzicami, my żadnego wpływu nie mieliśmy. Albo na przykład niech pani Pogorzelska odpowie sobie na pytanie, ilu Polaków miało choćby pośredni wpływ na fakt, że Karol Wojtyła został papieżem, a ilu potem odczuwało z tego powodu dumę. Ale niech tam…



Pogorzelska dopatrzyła się w utworze Nowaka treści ksenofobicznych, ale ja pytam: a gdzież one są? Przecież w tekście nie ma nic na temat innych nacji, czy orientacji.  Jak czujna belferka te ksenofobiczne frazy wychwyciła – tego, niestety, nie potrafię powiedzieć.

Albo taki  zarzut: „odgrażanie się, że "ale jeszcze my żyjemy, wszystkim wkoło pokażemy"...
Pani Pogorzelska! Jak już pisała pani donosy na samą siebie do Giertycha, to niech pani teraz pisze gdzie się da, żeby  zakazać Mazurka Dąbrowskiego, bo tam jest  i „przemoc” i „szablą odbierzemy”. Żadnych takich „Piękna nasza Polska cała”, „ Ojczyzno ma” i tym podobnych. Patriotyzmy jakieś bogoojczyźniane! Zgroza!

Ja tu mam dla pani Pogorzelskiej taki utworek, który jej niniejszym dedykuję. 
Słuchać najlepiej trzymając się za rączki :)





A piosenka Złych Psów jest spoko:) Właśnie robi furorę w Internecie.


 Notka na ten sam temat:

Nowoczesny patriotyzm według "Wyborczej"


Link

  http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,11448135,Piosenka_patriotyczna_czy_szowinistyczna__Spor_o_utwor.html
więcej...

niedziela, 25 marca 2012

Seans na dziś: Był taki ktoś

Polsce bardzo dziś brakuje tej wspaniałej postaci. Właśnie teraz, kiedy wyrzuca się ze szkół lekcje historii, kiedy  wypowiada się wojnę Kościołowi i tępi wszelkie przejawy patriotyzmu. W ostatni czwartek minęła 87. rocznica urodzin Wojciecha Ziembińskiego. Nie znalazłem o tym żadnej wzmianki, ani  w serwisach informacyjnych, ani też na znanych mi portalach. A o tym wielkim człowieku, który sam na nowo budował pamięć o wielu polskich patriotach,  nie wolno nam pod żadnym pozorem zapomnieć.

Ciekawe, że najwięcej o panu  Wojciechu, o tym jak wiele  zrobił on dla swojej ojczyzny, większość z nas dowiedziała się już po jego śmierci. Ta wiedza,  to w dużej mierze zasługa Aliny Czerniakowskiej, której  film pt. „Był taki ktoś”, gorąco polecam tym, którzy go jeszcze nie oglądali.

O Wojciechu Ziembińskim można przeczytać na przykład TU i TU. Ja przytoczę może tylko anegdotę opowiedzianą przez Romualda Szeremietiewa, która wyjaśnia dlaczego Ziembiński miał wśród przyjaciół i znajomych pseudonim „Kasztanka”:
W Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela wydawaliśmy pismo "Opinia" (pierwsze z nazwiskami redagujących i adresem redakcji - w prywatnym mieszkaniu).
Ziembiński zajmował się w "Opinii" działem historycznym.
Otóż w wspomnieniach Piłsudskiego z okresu walk legionowych mamy taką scenę: Piłsudski na swojej Kasztance wjeżdża do Przemyśla. Na ulicy spotyka automobil. Jego klacz, wychowana na wiejskich pastwiskach, widząc cudaczny pojazd spłoszyła się. I wtedy Piłsudski wspomina: "poklepałem ją po szyi i powiedziałem, nie bój się głuptasku, jeszcze na tobie wjadę do Wilna".
Wojtek w swoim artykule opisał tę scenę w ten sposób: Marszałek Piłsudski w rozmowie z "Kasztanką" powiedział, jeszcze na tobie wjadę do Wilna. Korektor nie zauważył tego lapsusu i "Opinia" z tekstem Wojtka poszła do czytelników. I wtedy to Ziembiński żartobliwie został nazwany "Kasztanką".

 Był taki ktoś



fot. screenshot
więcej...

wtorek, 27 września 2011

Walka o pomnik

Mieszkańcy Białegostoku muszą bronić odkomunizowanego przez nich pomnika, który ma teraz upamiętniać polskich bohaterów walczących za wolną od komunistów Polskę.
więcej...
 
Copyright © 2014 Pejzaż Horyzontalny | Rzepka • All Rights Reserved.
Template Design by BTDesigner • Powered by Blogger
back to top