Znów rozłożyli dach na Narodowym. Nic dziwnego, że w takiej saunie lepiej czuli się Portugalczycy. Czerwone koszulki Czechów już w pierwszej połowie zrobiły się mokre i bordowe od potu. Skąd goście z UEFA biorą tych synoptyków? Zapowiadano co prawda deszcz, a nawet burzę, ale bardzo późnym wieczorem. Tymczasem w trakcie meczu nie spadła nawet kropla. Może powinni skorzystać ze speców od pogody z Formuły 1 ?
Obiektywnie trzeba jednak przyznać, że Portugalczycy byli lepsi, no i mieli CR7, który biegał po pastwisku niczym rozjuszony byk. Tak, po pastwisku, bo piłkarskiej murawy w niczym to nie przypominało. Wstyd! Czesi mogli liczyć na jedną mistrzowską akcję, mieli taką szansę w drugiej połowie po rajdzie i dośrodkowaniu Pilara – szkoda, że im nie wyszło…Optymiści wierzyli jeszcze w dogrywkę i karne, a w nich na umiejętności Cecha.
Jeśli Grecja przegra z Niemcami, czego jej nie życzę, to zespoły z „naszej” grupy zakończą Euro na ćwierćfinałach. Potwierdzi się więc, że była to najsłabsza grupa turnieju. Kibicujmy Grekom!
Ćwierćfinał Euro 2012
Czechy – Portugalia 0 : 1. Bramka: Ronaldo 79’
fot. screenshot
PS.






