Jest to zbiór artykułów znanych historyków i publicystów na temat kontrowersyjnej książki Piotra Zychowicza "Obłęd' 44" o Powstaniu Warszawskim. Znajdziemy tu teksty Sławomira Cenckiewicza, Marka Gałęzowskiego, Piotra Gontarczyka, Piotra Gursztyna, Andrzeja Horubały, Zdzisława Krasnodębskiego, Bronisława Wildsteina, Piotra Semki, Łukasza Warzechy oraz Krzysztofa Masłonia. Książkę słowem wstępnym opatrzył Paweł Lisicki. Oto fragment wstępu:
"(...)Czy brutalność sądów rzeczywiście służy rozpoznaniu błędów? A może jest wyrazem nadmiernej pychy późno urodzonych? Może gdyby autor o tym pamiętał łatwiej byłoby czytelnikom dostrzec to, co jest największą, sądzę, zaletą Obłędu, czyli analizę powstania jako przedsięwzięcia wojskowego i politycznego. Tu od lat trwa dyskusja o jego szansach. Dyskusja nie łatwa, tym bardziej, że ci, którzy ją prowadzą chcieliby oddzielić chłodną kalkulację i analizę od emocji, uczuć, mitologii. To naturalne. Ocenia się przecież każdą decyzję polityczną, a szczególnie tak znaczącą dla losów narodu, patrząc na jej konsekwencje. Klęska militarna powstania nie ulega zaś wątpliwości. Dlatego trzeba badać jej źródła.
Nie wolno racjonalizować błędów politycznych ich przyszłymi moralnymi czy metafizycznymi, pozytywnymi skutkami. Być może powstania nie dało się uniknąć. A być może jego ogłoszenie wynikało z nadmiernej wiary we własne siły i naiwności. Taka dyskusja będzie trwać tak długo, jak długo polskość i Polska będzie czymś ważnym. Świadczy ona ostatecznie o dojrzałości i dorosłości narodu, uczy przecież politycznego myślenia. Taka dyskusja ma jedno ograniczenie: nie wolno kwestionować ofiary i podważać bohaterstwa powstańców. Z nich wszyscyśmy wyrośli.(...)"
http://www.wydm.pl/p/1053/ob%C5%82%C4%99d
więcej...
"(...)Czy brutalność sądów rzeczywiście służy rozpoznaniu błędów? A może jest wyrazem nadmiernej pychy późno urodzonych? Może gdyby autor o tym pamiętał łatwiej byłoby czytelnikom dostrzec to, co jest największą, sądzę, zaletą Obłędu, czyli analizę powstania jako przedsięwzięcia wojskowego i politycznego. Tu od lat trwa dyskusja o jego szansach. Dyskusja nie łatwa, tym bardziej, że ci, którzy ją prowadzą chcieliby oddzielić chłodną kalkulację i analizę od emocji, uczuć, mitologii. To naturalne. Ocenia się przecież każdą decyzję polityczną, a szczególnie tak znaczącą dla losów narodu, patrząc na jej konsekwencje. Klęska militarna powstania nie ulega zaś wątpliwości. Dlatego trzeba badać jej źródła.
Nie wolno racjonalizować błędów politycznych ich przyszłymi moralnymi czy metafizycznymi, pozytywnymi skutkami. Być może powstania nie dało się uniknąć. A być może jego ogłoszenie wynikało z nadmiernej wiary we własne siły i naiwności. Taka dyskusja będzie trwać tak długo, jak długo polskość i Polska będzie czymś ważnym. Świadczy ona ostatecznie o dojrzałości i dorosłości narodu, uczy przecież politycznego myślenia. Taka dyskusja ma jedno ograniczenie: nie wolno kwestionować ofiary i podważać bohaterstwa powstańców. Z nich wszyscyśmy wyrośli.(...)"
http://www.wydm.pl/p/1053/ob%C5%82%C4%99d







