Czy Polska jest jeszcze państwem? Proszę się nie dziwić temu pytaniu, ponieważ pojawiają się poważne wątpliwości, czy nasze państwo stanowi jeszcze całość. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu. Pan prezydent jedzie na Ukrainę, by wziąć udział w uroczystościach rocznicowych zbrodni wołyńskiej. No właśnie! Jakiej zbrodni? Przecież parlament nie uznał rzezi na Wołyniu za ludobójstwo, tak naprawdę dla parlamentu jest to więc zaledwie jakieś tam wydarzenie wojenne. No to po co prezydent tam jedzie?
A premier? A premier woli zajmować się ubojem rytualnym, choć i na tym polu kompletnie się gubi, ponieważ nawet jego partia nie jest w stanie konkretnie powiedzieć czy jest za, czy przeciw. Zresztą inne partie też się jakoś nie mogą odnaleźć w tej dziedzinie. Nawet Ruch Palikota, który przecież sprzyja wszelkim dziwactwom, tym razem zagłosował przeciwko prawom mniejszości. Dlaczego muzułmanie czy starozakonni nie mogą zabijać zwierząt według swoich zasad? Nie rozumiem. A palikotowcy wiedzą!
Z pewnością bardziej humanitarnie jest walić krowę w łeb pneumatycznym młotem, i dopiero potem ją zarzynać. A że czasem się nie trafi... To się poprawi i już będzie humanitarnie!
Tomasz Połeć
fot. screenshot/YT










