Wyniki badania krwi gen. Błasika, wykonane przez polskich biegłych sądowych, definitywnie udowodniły, że oficer nie był pod wpływem alkoholu. Tym samym runął jeden z filarów kłamstw, które przez ostatnie lata wmawiano Polakom, że to polscy piloci zawinili, że pijany generał wbrew rozsądkowi wymuszał lądowanie i przeszkadzał siedząc w kokpicie.
Niestety większość oficjalnych mediów „przemknęła” po temacie, jednak po raz kolejny okazuje się, że to członkowie „sekty smoleńskiej” mają rację. A ponieważ w tym przypadku tzw. komisja Anodiny i komisja Millera opierały na tych kłamstwach swoje teorie, nie bardzo teraz mogą je podtrzymywać. Prawda na pewno kiedyś wyjdzie na jaw, smutne jednak jest to, jak wielu Polaków dało sobie wmówić podobne bzdury i nawet jeszcze teraz wierzą w nie.
Wszystko wskazuje na to, że te wydarzenia to ciąg przemyślanych działań. Najpierw katastrofa Casy, w której zginęło niemal całe dowództwo wojsk powietrznych, następnie katastrofa w Smoleńsku. Pierwsza zdezorganizowała naszą armię, druga wyeliminowała prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który nie ukrywał, że buduje sojusz, który miał powstrzymać rosyjską agresję. Przecież Putin jasno daje do zrozumienia, że będzie odbudowywał imperium sowieckie. A świat wyraża głębokie zaniepokojenie!
Tomasz Połeć
fot. screenshot/You Tube, portalblogpress






