czwartek, 11 października 2012

Co powinien zrobić Donald Tusk?

Dobrych kilka lat temu w jednej z telewizorni był taki program, w którym wkręcano znanych ludzi w różne dziwne historie. Oto w kolejnym odcinku tego szoł poszedł pod Sejm człowiek i pod pretekstem niezwykle trudnej sytuacji w jakiej rzekomo się znalazł nagabywał parlamentarzystów o parę złotych. I proszę sobie wyobrazić, że praktycznie jedynym posłem, który po ludzku zareagował wtedy na niedolę tego osobnika był Donald Tusk.  No, takim przyzwoitym człowiekiem był kiedyś obecny premier.

Wielu osobom może to się wydać niemożliwe, ale był czas kiedy Tusk troszczył się strasznie o państwo polskie. Okropnie przejmował się sytuacją w służbie zdrowia,  zamartwiał się losem zwykłego człowieka, gromił władzę za brak empatii i rozpasaną, rozrastającą się do granic nieprzyzwoitości rządową administrację. Nie wierzycie..?

Wystarczy przypomnieć jego słowa, którymi żegnał rząd Jarosława Kaczyńskiego kiedy debatowano nad projektem uchwały w sprawie skrócenia kadencji Sejmu w 2007 roku. Wtedy to właśnie Tusk grzmiał z mównicy w ten deseń:

„Ja mam w ręku plakacik, proszę, to jest tej wielkości ulotka, plakacik, który jeszcze kilka dni temu wisiał w Szpitalu Miejskim w Gdyni przy ul. Radtkego, mieszkańcy Trójmiasta wiedzą, o którym szpitalu mówię. W każdym polskim szpitalu wiszą podobne plakaty i ulotki, w każdym, bez wyjątku, wiem coś o tym, od wielu miesięcy opiekuję się kilkoma ciężko chorymi członkami mojej rodziny, tak los sprawił, zwiedziłem wiele polskich szpitali i wszędzie coś takiego jest. Co dała mi pielęgniarka w szpitalu w Gdyni, co jest tu napisane? Czarnymi literami na białym tle jest tu napisane: ˝Solidarne  państwo?˝, podkreślam, z wielkim znakiem zapytania, i tylko dwie informacje skierowane do pacjentów, do lekarzy, do pielęgniarek: kancelaria premiera - 500 pracowników, 85 mln zł, nasz szpital - 500 pracowników i 12 tys. pacjentów w ciągu roku, 20 mln zł. (…) Otóż, na tym plakaciku jest błąd, nie 85 mln zł, lecz 95 mln zł przeznacza się na kancelarię premiera. (…)Wydajecie najwięcej pieniędzy na władzę, na polityków, na limuzyny, na to wszystko, co było symbolem władzy rozpasanej, władzy gardzącej losem zwykłego człowieka.”

Prawda, że piękne? Tak PiS-owi wygarnął geniusz z Sopotu i niedługo potem przeniósł się do stolicy, by objąć w Polsce władzę. Jednym z priorytetów rządu Platformy miało być: „Zatrzymanie przyrostu zatrudnienia, obniżenie kosztów funkcjonowania administracji publicznej i comiesięczne przedstawianie informacji o postępach w likwidacji przywilejów władzy” – to są plany Tuska z jego pierwszego expose w 2007 roku.

Ale Tusk zdobył władzę i od tej władzy pomieszało mu się w głowie, a kiedy zdobył władzę absolutną pomieszało mu się absolutnie. Zaczął robić wszystko na odwrót. To co miał zmniejszać – zwiększał, a to co zwiększać – zmniejszał.  Zabierał biednym i dawał bogatym,  nagle stracił empatię i zaczął lżyć zwykłych ludzi…


Nasz „drogi” premier

W rezultacie  tego pomieszania wydatki Kancelarii Premiera wzrosły z 95 mln. złotych za Kaczyńskiego ( jak podawał wcześniej Tusk) do 118  i 117 mln. złotych w ostatnich dwóch latach rządów Platformy. Natomiast w przyszłorocznym budżecie  na wydatki, które ma pochłonąć ten urząd zaplanowano aż 126 mln. złotych! Jeśli za Kaczyńskiego średnie wynagrodzenie brutto bez tzw. trzynastki wynosiło w KPRM 4 657  złotych, to za Tuska w zeszłym roku osiągnęło ono poziom 7 060 zł.

Z raportu Fundacji Republikańskiej wynika, że  w czasie rządów Platformy wzrosło zatrudnienie w administracji rządowej jeśli chodzi o umowy o pracę:  z 167 371  w 2008 r. do 182 166 w roku 2012.  W tym czasie o 10, 6 mld. złotych podniosły się także koszty jej utrzymania. Wyliczono, że przeciętny podatnik płaci na administrację rządową 1034 złote rocznie.

Służba zdrowia, o którą kiedyś tak troszczył się Tusk jest dziś w stanie krytycznym, mówi o tym ostatni raport NIK. Wystarczy jedynie  wspomnieć o zadłużonym na 200 mln. złotych Centrum Zdrowia Dziecka, czy Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, którego  dług jest jeszcze większy i sięga w sumie 260 mln. złotych . Obydwa instytuty podlegają Ministerstwu Zdrowia…


A  wypominane PiS-owi przez Tuska limuzyny? Proszę bardzo:  w tym roku rząd zamówił 35 nowych aut – luksusowych audi, każde po 150 tys. złotych, a prasa donosi:

„Na jednego wojewodę przypada już 17 samochodów, a na jednego ministra aż 26! Urzędnicy rok w rok, na nową flotę samochodową wydają ok. 4 milionów złotych. A wybierają oczywiście te najdroższe, luksusowe modele. Już teraz łącznie w ministerstwach jest ponad 400 aut! Rekordzistą w tej stawce jest Ministerstwo Obrony Narodowej, na którego czele stoi obecnie Tomasz Siemoniak. W garażach ma 85 służbowych aut, a - jak twierdzą dziennikarze "DGP" - już planuje zakup kolejnych”.

Oto jak  wygląda „tanie państwo” w wykonaniu Słońca Peru i mistrza bajeru, choć to tylko niewielka część szkodliwych działań jego ekipy, bo rzecz jasna lista hańby jest długa, jak stąd do Smoleńska…


Tusku, zrób to!

Tuskowi, który mówi dziś, że mimo ostatnich sondaży jest optymistą, bo ma większość w parlamencie  wypada także przypomnieć słowa, które w marcu 2005 roku skierował w Sejmie do ówczesnego premiera, Marka Belki, kiedy LPR złożyła projekt uchwały wzywającej go do rezygnacji:

„Czy dla mężczyzny potrzebna jest bardziej dobitna informacja, co ma ze sobą zrobić, kiedy ma do czynienia z ludźmi, którzy mówią: tak, jesteśmy optymistami, ale chcemy być tymi optymistami i będziemy optymistami bez pana. Ta licytacja na badanie opinii publicznej byłaby dla pańskiego rządu, dla formacji, dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej licytacją okrutną. Pozwolę sobie, także ze względu na czas, pozostać tylko przy tej jednej liczbie, którą podałem, liczbie rekordowej w dziejach III Rzeczypospolitej – 86 procent dorosłych Polaków źle ocenia pański, konkretnie pański, rząd i pragnie pańskiego odejścia.”

I tu mała uwaga: o ile wtedy Belka był Tuskowi kłodą (słusznie), to już 5 lat później  okazał się dla niego przydatnym fachowcem, bo głosami Platformy i lewicy powierzono mu nasz bank narodowy.

Dziś, według sondażu tej samej pracowni (TNS Polska) odejścia Tuska pragnie 73 procent dorosłych Polaków. Wychodzi więc na to, że  do pobicia niechlubnego rekordu w dziejach III RP Tuskowi jeszcze trochę brakuje. Ale warto w tym miejscu przytoczyć badania innej  sondażowni - CBOS, która nawiasem mówiąc, powinna być dla władzy najbardziej wiarygodna, wszak jest przez nią nadzorowana. Otóż w tym czasie,  kiedy Donald Tusk  wzywał Marka Belkę do dymisji, wg CBOS-u  ówczesny rząd miał 38 procent przeciwników. Obecnie według tej samej instytucji przeciwnych ekipie Tuska jest 40 procent badanych,  przy zaledwie 26 procentach zwolenników (bo tam uwzględnia się tylko zwolenników, przeciwników i obojętnych – cokolwiek to ostatnie by miało oznaczać). W marcu i kwietniu tego roku przeciwników rządu było jeszcze więcej, bo odpowiednio 45 i 44 procent. Rząd Belki nigdy nie miał w sondażach CBOS-u  tak  niskich notowań.

 I dlatego właśnie już teraz należałoby Tuskowi powtórzyć jego własne słowa:  „Czy dla mężczyzny potrzebna jest bardziej dobitna informacja, co ma ze sobą zrobić…?”  W piątek najbliższa okazja, a jeśli nie, to poczekamy na pobicie rekordu Belki. To nastąpi już wkrótce…







Linki:
http://dsc.kprm.gov.pl/zatrudnienie-i-wynagrodzenia-w-sluzbie-cywilnej

http://www.hotmoney.pl/artykul/126-mln-zlotych-na-kancelarie-premiera-27230

http://orka2.sejm.gov.pl/Debata5.nsf/main/332B6012

http://orka2.sejm.gov.pl/Debata4.nsf/main/25C04295

http://www.cafr.pl/2012/09/zatrudnienie-w-administracji-rzadowej-%E2%80%93-dynamika-i-koszty/

http://www.fakt.pl/Rzadowe-limuzyny-Ile-rzad-ma-aut-Ile-limuzyn-ma-rzad-Tuska-Ile-rzad-wydaje-na-limuzyny,artykuly,156327,1.html

http://www.cbos.pl/PL/trendy/trendy.php
Podziel się tym postem

10 komentarze:

Stary Niedźwiedź pisze...

Czcigodny Rzepko
Pytasz w tytule "Co powinien zrobić Donald Tusk?". Niejaki Juda z Kariotu się powiesił ale po pierwsze, działo to się jakieś dwa tysiące lat temu gdy standardy moralne były znacznie wyższe niż obecnie w Tusklandii. A po drugie, każdy prominentny platformers po usłyszeniu słowa "honor" najpierw będzie rozpaczliwie "guglować" a potem stwierdzi że nic nie kuma z tego co tam napisali.
Pozdrawiam melancholijnie.

Pelargonia pisze...

Witaj R.,

Tuskowi, jak zwykle, pozostała szafa, w której zamknie sie już na amen.
Wygląda na to, że jego własna partia spisała go na stratos.
Wysłucham jutro jego expose, zeby zobaczyć na własne oczy jego agonie. Bo co by nie powiedział, to i tak jest spalony.

Pozdrawiam serdecznie

PS Dowcip zdjęciowy znakomity!:)))

Rzepka pisze...

Drogi Niedźwiedziu,

na gmachu KPRM w Ujazdowskich jest napis "Honor i Ojczyzna" Pomyślałem sobie, że na czas rządów Tuska powinno się to zmienić na "horror i obczyzna"...

Serdecznie pozdrawiam

Rzepka pisze...

Witaj E.,
No jutro ma przecież wystąpić w Sejmie o wotum zaufania. Palikociarze też mu mają dać. Potem będzie się chwalił, że ma mandat. A w sondażach zjazd do zera. On się zębami będzie trzymał tego biurka premiera do samego końca. A koniec - miejmy nadzieję- już niedługo i będzie to koniec żałosny.

Pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

"A koniec - miejmy nadzieję- już niedługo i będzie to koniec żałosny."
Oby Rzepko, oby tak było. Ale jeszcze poczekajmy, najpierw niech się wykrwawią do 3%. Wcale bym nie chciał żeby teraz przestali rządzić, bardzo bym nie chciał ! Muszą osiągnąć dno. Świetny tekst. "horror i obczyzna" :))
Pestek

Rzepka pisze...

Pestek,
a słuchałeś tego ble, ble, ble Tuska w Sejmnie? To expose Yarroka w rogu u góry bloga jest znacznie lepsze. Bardzo konkretne :)

Pozdro!

Anonimowy pisze...

W pracy byłem, nie słuchałem. Teraz Yarroka posłucham i to mi wystarczy.
Pozdr.
Pestek

Rzepka pisze...

W zupełności :-)

:-)

Anonimowy pisze...

SKORYGUJCIE DANE W ARTYKULE; BO WYCHODZA BZDURY ....
cytat:"przeciętny podatnik płaci na administrację rządową 1034 złote rocznie."
czysta matematyka mowi bowiem, ze jezeli np. mamy w polsce 20 milionow podatnikow to: 20 000 000 X 1034 = 20680 milionow = ca. ponad 20 miliardow ...
gdzie to sie ma przelozenie do wymienionej przez was sumy powyzej??

Z NIEBA SPADLEM

Rzepka pisze...

Dane pochodzą z raportu Fundacji Republikańskiej, do którego link jest pod notką. Nie weryfikowałem ich, ale też nie dostrzegam w tych danych żadnych bzdur.
Ponieważ:
10,6 mld złotych - to suma o którą wzrosły wydatki na administrację.

1034 złote - to kwota, którą wyliczono od CAŁOŚCI wydatków na administrację, nie zaś od sumy o jaką one wzrosły.

Tak tam stoi napisane i tak to należy rozumieć.

 
Copyright © 2014 Pejzaż Horyzontalny | Rzepka • All Rights Reserved.
Template Design by BTDesigner • Powered by Blogger
back to top