Pokazywanie postów oznaczonych etykietą express sochaczewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą express sochaczewski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 lutego 2015

Fałszywe śluby

Media donoszą ostatnio, że Słupsk stał się stolicą ślubów cywilnych - takim polskim Las Vegas. Ponoć, pary z całej Polski marzą tylko o tym, aby złączył je węzłem małżeńskim nie kto inny, jak Robert Biedroń. Oto bowiem prezydent Słupska z osobistego udzielania przez siebie ślubów uczynił wątpliwą atrakcję, a także źródło dochodów tego miasta. Mogą z tego być problemy i to nie tylko w Słupsku.
Przy tej okazji Biedroń snuje marzenia, że także on ze swoim partnerem staną kiedyś na ślubnym kobiercu. Kto wie, może nawet sam go sobie udzieli?
Jednak w udzielaniu ślubów osobom homoseksualnym, prekursorem nie będzie. Tu palmę pierwszeństwa dzierży od lat Bogumił Czubacki - były burmistrz Sochaczewa. Wszak to on - we wrześniu 2010 roku - w Żelazowej Woli udzielił pierwszego w Polsce legalnego ślub dwóch kobiet. Na ślubnym kobiercu stanęły Ania i Greta, które, jak stwierdziły tworzą parę hetero, ale w rzeczywistości nią nie są. Ania to mężczyzna, który czuje się kobietą, ale nie zamierza zmieniać płci. Z kolei Greta jest lesbijką. Oboje aktywnie działają w ruchu mniejszości seksualnych.
Może się jednak okazać, że zarówno śluby Anny i Grety, oraz te udzielane przez Biedronia są nieważne.
Gdyż zdaniem prawników Robert Biedroń udziela ślubów tylko na niby. Okazuje się bowiem, że włodarze miast czy gmin, nie mają prawa udzielać ślubów cywilnych. Co może wkrótce skutkować lawiną unieważnień ślubów cywilnych.
Zdaniem dr Piotra Kasprzyka z KUL, specjalizującego się w prawie o aktach stanu cywilnego, obowiązujące w Polsce przepisy nie zezwalają na podobne ślubne praktyki. W okresie PRL były regulacje prawne, które pozwalały naczelnikom miast do 50 tys. mieszkańców, na udzielanie ślubów cywilnych. Jednak przepisy te od dawna już nie obowiązują.
Burmistrz, wójt czy prezydent miasta – w obecnym stanie prawnym - nie zachowują kompetencji kierownika USC, jeśli taki zostaje zatrudniony w danym urzędzie.
Według obowiązującego prawa, kierownikiem urzędu stanu cywilnego w gminach mniejszych niż 50 000 tysięcy mieszkańców jest wójt, burmistrz lub prezydent, jeśli nie zatrudni innej osoby do pełnienia tej funkcji. W gminach większych niż 50 000 wójt, burmistrz lub prezydent miasta, ma obowiązek zatrudnić kierownika. Sam nie może nim być. I właśnie z tego powodu wynikają problemy. Zatem jeśli wójt, burmistrz, czy prezydent zatrudni kogoś innego, to wtedy sam traci uprawnienia do wykonywania funkcji kierownika urzędu stanu cywilnego. Wówczas małżeństwo zawarte przed taką osobą, będzie małżeństwem nieistniejącym!
Taki ślub ma taką moc prawną, jakby został udzielony przez kapitana statku, czyli jest nieważny.
Wygląda zatem na to, że takie małżeństwa zostały zawarte na niby (bez winy państwa młodych) a pary żyją ze sobą na tzw. kocią łapę.
Janusz Szostak
 
więcej...

wtorek, 21 stycznia 2014

Odlot miejskich urzędników

Za portalem sochaczewianin.pl: Niektórzy miejscy urzędnicy najwyraźniej nudzą się w pracy. Świadczą o tym zdjęcia i komentarze, jakie sami zamieszczają w sieci. Zapewne uważając, że takie zabawy w pracy są zabawne i przyniosą im wymarzony rozgłos.

Niedawno pisaliśmy o przeniesieniu części miejskich urzędników z kramnic do Urzędu Miejskiego. Jednym z powodów nagłego powrotu, jest ponoć totalne rozluźnienie niektórych urzędników.
Zamiast pracować załatwiają prywatne sprawy, robią zakupy, czy też po prostu beztrosko się bawią. Otrzymując przy tym sowite wynagrodzenie z budżetu miasta. Większość mieszkańców o takich warunkach pracy może jedynie pomarzyć.

Robota to głupota?

- Choć nie można tego mówić o wszystkich, to jednak dało się zauważyć rozprężenie wśród części urzędników, którzy zostali ulokowani w kramnicach - powiedział nam jeden z pracowników Urzędu Miejskiego. Według niego niektórzy urzędnicy po prostu notorycznie opuszczali miejsca pracy. Dochodziło do sytuacji, że w niektórych wydziałach czy referatach pracowała jedna, maksimum dwie osoby.
- Ale nawet wtedy, gdy była pełna obsada, to w niektórych wydziałach panowała i panuje dość luźna atmosfera. Więcej jest tam zabawy niż pracy - dodaje nasz rozmówca.
Oczywiście urzędnicy wszystkiemu zaprzeczają - twierdząc, że nasze publikacje mają na celu obniżenie wiarygodności burmistrza w oczach mieszkańców.

Sweet focie w sieci

Jak tam się naprawdę pracuje można zobaczyć na zdjęciach umieszczonych w Internecie. Bardzo dokładnie widać ich zaangażowanie w pracę na rzecz poprawy wizerunku burmistrza i urzędu. To sami miejscy urzędnicy wykonali te „sweet focie” i wrzucili je do sieci. Sami chcieli tej „sławy”.


Czytaj dalej



więcej...
 
Copyright © 2014 Pejzaż Horyzontalny | Rzepka • All Rights Reserved.
Template Design by BTDesigner • Powered by Blogger
back to top