niedziela, 15 lipca 2012

Co zrobiłby Migalski, gdyby był w Smoleńsku

Zagadka:  Co zrobiłby Marek Migalski gdyby 10 kwietnia 2010 roku, czyli w dniu tragedii smoleńskiej był  wraz z setką posłów Prawa i Sprawiedliwości w Katyniu?

Otóż na podstawie dzisiejszej notki europosła wywnioskować można iż:

A)    Przebiegłby "kilka kilometrów" na miejsce tragedii po to,  by pomóc ekipom ratunkowym w akcji -  przypuszczalnie jedynie gaśniczej, ponieważ ratowniczej akcji medycznej w Smoleńsku nie było.

B)    Wyposażony w paszport dyplomatyczny oraz immunitet razem ze służbami rosyjskimi zabezpieczałby teren katastrofy.

C)    Pochwyciłby aparat fotograficzny, którym napstrykałby fotek z miejsca tragedii, a może i film by nakręcił.

D)    Aby pokazać, że nie jest baranem nie wszedłby z innymi posłami do autobusu.

E)    Rozpocząłby bezterminową głodówkę.


Podziel się tym postem

6 komentarze:

Stary Niedźwiedź pisze...

Czcigodny Rzepko
Za co Al Capone trafił do mamra? Za podatki a nie za morderstwa, korupcję czy bimbrownictwo. Grunt że został zapuszkowany.
Dlatego uważam iż PiS popełnia koszmarne błędy taktyczne skupiając cały ciężar krytyki szajki kon-Donka na Smoleńsku zamiast walić jak w bęben w podwyżkę wieku emerytalnego oraz VAT, wszechobecną korupcję czy pękające jeszcze przed otwarciem tuskostrady. A więc sprawy dotyczące każdego Polaka. Jestem dziwnie przekonany że gdyby prezes i jego ludzie tak postąpili a kwestię smoleńską odłożyli do czasu gdy jej ruszenie nie będzie jedynie gadaniem, mieliby dzisiaj przynajmniej o dziesięć procent wyższe poparcie.
Opozycja godna (nie)rządu, psia krew!
Pozdrawiam serdecznie ale niewesoło

Rzepka pisze...

Drogi Niedźwiedziu,

zaniechanie mówienia i pisania o tragedii, dochodzenia do prawdy, jest dokładnie tym, czego chcą rządzący, którzy mówią, że ludzie mają już dość Smoleńska, że rzygają Smoleńskiem. Nie doczekają się…

Smoleńsk to jest sprawa, która podzieliła Polskę, to jest tragedia jakiej do tej pory świat nie widział (śmierć prezydenta i prawie setki najważniejszych osób w państwie), tragedia, która zmieniła życie wielu Polaków. Dlatego uważam, że wyjaśnienie jej przyczyn to kwestia elementarna, bez tego nie na się zakopać tych podziałów, dopóki nie poznamy prawdy Polska nie będzie normalnym krajem i żadne inne ważne sprawy nie ruszą z miejsca. Nie przypadkiem zresztą władza i prorządowe media najzacieklej jak potrafią bronią teraz swoich kłamliwych wersji opartych na spreparowanych raportach MAK i komisji Millera. Bronią, bo wiedzą, że prawda ich pogrąży raz na zawsze. Ta władza musi odejść i odpowiedzieć z Smoleńsk. To jest warunek, bez tego nie będzie Polski i odbudowy tego, co zostało zniszczone.


Innej znaczącej opozycji nie ma, a mnie ta co jest odpowiada.


Pozdrawiam serdecznie

Pelargonia pisze...

Witaj R.,

Uważam, że wyjaśnienie przyczyn tragedii smoleńskiej jest konieczne, im szybciej tym lepiej. I żeby świat się o tym dowiedział, ponieważ w ten sposób doszłoby do całkowitej kompromitacji rządu Tuska. I te gady wiedzą o tym, dlatego zrobią wszystko aby prawda o Smoleńsku nie ujrzała światła dziennego. Ale Pan Antoni Macierewicz też nie kiep i nie spocznie, dopóki prawdy nie dojdzie. Naprawdę boje się o niego.

Jeśli chodzi o europosła Migalskiego, to najprawdopodobniej GRU by go przymknęło jeśliby za dużo się szwendał po terenie katastrofy. Wobec powyższego nic by nie zrobił.

Pozdrawiam serdecznie

Rzepka pisze...

Witaj E.,

Marek Migalski jako polityk wielokrotnie już osiągał dno. Wczoraj pisząc tę nikczemną notkę przebił dno i zapukał od spodu.

Serdecznie pozdrawiam

Pelargonia pisze...

R., do Migalskiego dawno już straciłam jakiekolwiek zaufanie. A zapowiadał sie tak dobrze.

Pozdrawiam serdecznie

Rzepka pisze...

E., można powtórzyć za klasykiem:

Ledwie na nocnik siadał
Już się dobrze zapowiadał.

Z takimi jest najwięcej problemów...

Serdecznie pozdrawiam

 
Copyright © 2014 Pejzaż Horyzontalny | Rzepka • All Rights Reserved.
Template Design by BTDesigner • Powered by Blogger
back to top