wtorek, 17 czerwca 2014

Piraci w bananowej demokracji

Wielu z Państwa sądziło pewnie, że przesadzam pisząc co jakiś czas o tym, że Polska jako państwo przestała funkcjonować. No cóż, po opublikowaniu nagrań rozmów ministrów, byłych ministrów oraz szefa NBP, już chyba nikt nie będzie wątpił, że jednak nie przesadzałem.

Okazuje się, że w Polsce nie społeczeństwo - tak jak w normalnej demokracji - ma decydować, kto będzie je reprezentował w parlamencie. W naszym kraju decyduje o tym... partia rządząca. Minister spraw wewnętrznych namawia szefa banku centralnego, aby ten, łamiąc konstytucję, „załatał dziurę” w finansach państwa, dzięki czemu społeczeństwo nie zauważy przed wyborami, że osiągamy dno.

Gdy po pierwszych przeciekach nagrań słyszałem argumenty usłużnych dziennikarzy, że można to usprawiedliwić tym, aby nie dopuścić PiS do władzy, osłupiałem! To już nie społeczeństwo ma decydować, kto będzie rządził, ale władza?!
To już nie III RP - to klasyczny PRL!

A na marginesie - policja ujęła słynnego pirata drogowego z bmw. Zabawne - gdyby chłopak sam się nie nagrał i nie upublicznił w necie, pies z kulawą nogą by się nim nie zainteresował. Takie mamy dzielne państwo - po medialnej burzy i zapewnieniach premiera udaje się znaleźć dowody, aby móc zatrzymać drogowego przestępcę.

Tomasz Połeć

fot. screenshot/You Tube


3 komentarze:

  1. Witaj R.,

    Myślę, ze najlepszym komentarzem do tego tekstu będzie taki tekst:

    Nietolerancyjny Moher i Oszołom

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj E.,

    polecam komentarz prof. Nowaka z Ronina, szczególnie jego drugą część (na górze z prawej strony).

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj R.,

    dzięki:-)
    Wysłuchałam i zgadzam się z Profesorem.

    Pozdrawiam serdecznie

    PS Teraz słucham, co się dzieje w redakcji Wprostu. Jest tam ABW i policja. Przeszukują pomieszczenie, kopiuja pliki z osobistego kompa naczelnego.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń