niedziela, 14 kwietnia 2013

Nigeryjskie dzieci Donaldowi Tuskowi

Krótka relacja z wizyty premiera Donalda Tuska w jednej z nigeryjskich szkół:

 

4 komentarze:

  1. Czcigodny Rzepko
    Aż prosi się o odgrzanie i adaptację stary dowcip jeszcze z czasów Chruszczowa. Po liftingu brzmiałby tak:
    Pokazane przez Ciebie dzieci przywitały kon-Donka radosnymi okrzykami "umba umba!". Po spotkaniu Donek udał się do hotelu i wziął prysznic. Po wyjściu spod natrysku zorientował się że zapomniał zabrać ze sobą ręcznik więc zadzwonił po boya. Gdy ten przybył, łamaną niemczyzną gęsto gestykulując wytłumaczył o co mu chodzi. Murzyn przyniósł mu ręcznik ale nie odszedł i zaczął się gapić na niego. A spytany dlaczego to robi, odpowiedział:
    - Taka wielka człowiek a mieć takie małe umba umba!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj R.,

    Filmik fantastyczny pod każdym względem!!!:)))))
    Mama mało nie p-sikała się z radochy;)
    Pozdrawia Cię serdecznie.
    Ja też.

    OdpowiedzUsuń
  3. Drogi Niedźwiedziu,
    Mimo, że stare, to nie znałem ;-)
    Żyć w jednym kraju z takim premierem umba umba, to jest coś strasznego...

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj E. :-)

    Dziękuję za dobre słowa i tu i tam na YT.

    Pamiętam, że ciągle wisi nade mną jeden filmik. No muszę się zebrać, bo to więcej czasu wymaga.

    Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoją Mamę!

    OdpowiedzUsuń