;))))))))) A to mnie uprzedziłeś:) Właśnie miałam cos dać na temat Tuleyi i g... na jego drzwiach. Ale nie szkodzi. Twój komiks jest b. fajny i będę go rozpowszechniać. Czy wiesz , kim była mama sędziego Tuleyi? TW Lucyna. A wymazane drzwi to robota pisiorów i ziobrystów, gdyż yo oni używają języka nienawiści w stosunku do osoby sędziego Tuleyi. Tak podały merdia.
Sędzia Tuleya uprawiając politykę w todze sam się wystawił na strzał. Zresztą taka proweniencja to nie jest jakiś wyjątkowy przypadek w sądownictwie. Przypomnijmy sobie choćby sędzię Mojkowską orzekającą w procesie lustracyjnym Zyty Gilowskiej...
Czcigodży rzepko Na czym jak na czym ale przecież na smarowaniu to tacy sędziowie powinni się znać nie gorzej niż ci piłkarscy. W polskich warunkach używanie tego samego rzeczownika na określenie dwóch zawodów (po angielsku w celu uniknięcia pomyłki noszących nazwę "judge" oraz "referee") nie jest przypadkowe. Pozdrawiam serdecznie.
słowem - jak się nie posmaruje, to się daleko nie zajedzie ;-) Zarówno w medycynie, sądzie jak i w sporcie.
Nawet jak ostatnio Justynie Kowalczyk źle posmarowali, to przybiegła dopiero trzecia. Smarowanie, to podstawa - nic się w tym względzie nie zmienia od wielu, wielu lat...
Witaj R.,
OdpowiedzUsuń;)))))))))
A to mnie uprzedziłeś:)
Właśnie miałam cos dać na temat Tuleyi i g... na jego drzwiach.
Ale nie szkodzi. Twój komiks jest b. fajny i będę go rozpowszechniać.
Czy wiesz , kim była mama sędziego Tuleyi? TW Lucyna.
A wymazane drzwi to robota pisiorów i ziobrystów, gdyż yo oni używają języka nienawiści w stosunku do osoby sędziego Tuleyi.
Tak podały merdia.
Pozdrawiam serdecznie
PS A jednak sędzia chciał, żeby mu ktoś posmarował i merdia zrozumiały to inaczej - o czym jest na moim blogu.
OdpowiedzUsuńdzięki za inspirację:)
Jeszcze raz pozdrawiam
Sędzia Tuleya uprawiając politykę w todze sam się wystawił na strzał. Zresztą taka proweniencja to nie jest jakiś wyjątkowy przypadek w sądownictwie. Przypomnijmy sobie choćby sędzię Mojkowską orzekającą w procesie lustracyjnym Zyty Gilowskiej...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Czcigodży rzepko
OdpowiedzUsuńNa czym jak na czym ale przecież na smarowaniu to tacy sędziowie powinni się znać nie gorzej niż ci piłkarscy. W polskich warunkach używanie tego samego rzeczownika na określenie dwóch zawodów (po angielsku w celu uniknięcia pomyłki noszących nazwę "judge" oraz "referee") nie jest przypadkowe.
Pozdrawiam serdecznie.
Tu też będą musieli nieźle posmarować. Zgroza!
OdpowiedzUsuńhttp://www.wprost.pl/ar/385042/Dr-Miroslaw-G-dostanie-120-tys-zl-Tak-orzekl-sad/
Drogi Niedźwiedziu,
OdpowiedzUsuńsłowem - jak się nie posmaruje, to się daleko nie zajedzie ;-) Zarówno w medycynie, sądzie jak i w sporcie.
Nawet jak ostatnio Justynie Kowalczyk źle posmarowali, to przybiegła dopiero trzecia. Smarowanie, to podstawa - nic się w tym względzie nie zmienia od wielu, wielu lat...
Pozdrawiam serdecznie