niedziela, 27 maja 2012

Dialogi na cztery nogi - cd.

Tak mi się przypomniał pewien "fachowiec", który czyjeś kompetencje chciał weryfikować za pomocą wyszukiwarki google dzięki czemu przez krótki okres został bohaterem salonu.  Ale są ponoć tacy, którzy poszli w jego ślady...





Zobacz też:
Fachowcy, czyli dialogi na cztery nogi

4 komentarze:

  1. Witaj R.,

    -:))))))

    Prawda jest taka, że tuskomatołki SZCZEGÓLNIE boją sie fachowców z USA. Nie trudno mi zrozumieć, dlaczego.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj E. :)

    Oj, boją się boją. Żaden z tych pożal się Boże "ekspertów" od pancernej brzozy nie chce podjąć merytorycznej rozmowy, bo wie żeby poległ...

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Czcigodny Rzepko
    Bardzo Ci dziękuję za kolejną porcję humoru z górnej półki. W poniedziałkowe przedpołudnie rozpoczynające szare dni codzienne jak znalazł. Dużo lepsze niż kawa.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Stary Niedźwiedziu,
    ja również dziękuję Ci za dobre słowo i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń