Kiedy ponad 35 lat temu Ciro Dammicco, znany bardziej jako Zacar, stworzył romantyczną kompozycję „Soleado”, chyba nawet przez myśl mu nie przeszło, że jego dzieło będzie w przyszłości kojarzone z Bożym Narodzeniem i stanie się pieśnią, która rozbrzmiewa najczęściej właśnie w okresie Świąt.
Gdyby w 1974 roku ten łatwo wpadający w ucho utwór miał tekst, z pewnością Zacar wraz ze swoim zespołem Daniel Sentacruz Ensemble zawojowałby festiwal w Sanremo, co zresztą stało się nieco później, jednak już za sprawą innej, banalnej pioseneczki "Linda bella Linda" ( czy ktoś jeszcze takie rzeczy pamięta?). Ale „Soleado” i tak zdobył sporą popularność, a nastrojowa choć nieco monotonna melodia kusiła tekściarzy. W różnych krajach powstawały więc wersje śpiewane m.in.utwór ten pod francuskim tytułem „On ne vit pas sans se dire adieu” wykonywała Mirelle Mathieu.
W 1976 roku tekst do muzyki Zacar’a napisał Fred Jay, a piosenkę nagrał Amerykanin Johnny Mathis. Utwór nosił tytuł „When a child is born” i od razu stał się wielkim hitem zajmując czołowe miejsca na amerykańskich i europejskich listach przebojów.
Ciekawe, że Fred Jay również nie pisał tekstu z myślą o Bożym Narodzeniu. Chciał oddać jedynie nastrój jaki towarzyszy podczas narodzin dziecka. Każdego dziecka. Interpretacja tekstu przez znaczną część odbiorców była jednak jednoznaczna: „gwiazda, która z wysoka oświetla drogę” to Gwiazda Betlejemska, zaś „narodzone dziecko” to Jezus Chrystus. W ten sposób „When a child is born” trafiła pod świąteczne strzechy na prawie całym świecie i awansowała właściwie do miana pastorałki.
Na przestrzeni lat pieśń tę nagrało mnóstwo znakomitych wykonawców takich jak: Kenny Rogers, Bing Crosby, The Moody Blues, Andrea Bocelli, Placido Domingo i wielu, wielu innych. „Soleado” doczekało się także polskiego tekstu i świetnego wykonania tego utworu przez Grzegorza Markowskiego z zespołem Perfect. W tym wypadku, już nie może być wątpliwości, co autor miał na myśli. I to właśnie to charakterystyczne i jakże mocne w warstwie tekstowej nagranie zainspirowało mnie do przypomnienia historii "Soleado".
Wesołych Świąt Moi Drodzy!
Niech radość z narodzin Chrystusa zagości w Waszych domach!
Niech się spełnią wszystkie nasze życzenia, by przyniosły nam " jasne myśli, dobre sny i spokojny los".
Rzepka
wtorek, 22 grudnia 2009
niedziela, 20 grudnia 2009
Podobieństwo
Z uwagi na fakt, iż eseldowski kandydat na prezydenta – według powszechnej opinii - jest osobą dość mdłą, politykiem bez charyzmy, należało mu wymyślić podobieństwo do jakiejś wyrazistej postaci. To Kennedy! – krzyknął odkrywczo Wojciech Olejniczak. Natomiast profesorka, posłanka Senyszynka, oceniając kandydata z pewnej odległości, dopatrzyła się w nim cech amerykańskiego gwiazdora filmowego, Gregory Peck’a.

Link:
"Ciacho" Szmajdziński na prezydenta! Początek końca SLD?
Zdjęcia: PAP, Tomasz Gzell

Link:
"Ciacho" Szmajdziński na prezydenta! Początek końca SLD?
Zdjęcia: PAP, Tomasz Gzell
sobota, 12 grudnia 2009
poniedziałek, 7 grudnia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)


