Yarrok - serdecznie dzięki!
Zdjęcia: Damian Kramski/AG, internet
Zobacz, jak Platforma Obywatelska rosła w siłę!


Józef Czechowicz
Jeszcze pejzaż
drogę wóz turkotem napoił
ptak to obleciał jasną pręgą
oplótł oplatał
na koński łeb i chomąto
wionęło żywicą z choin
gdzie Boża Męka
jedź
dom blisko
dom blisko już
pod pianą fal przyboisko
prom jak zabawka malutki
gołębie i krzyże się iskrzą,
na widocznych zza wzgórz
białych wieżach kościoła słobódki
a jezioro u drogi jak szklane słońce
dzień po zaściankach białoruski dymi
wodę ugrzewa w obrywistych brzegach
dzień białoruski w rybach grzybach mące
przez pola piosenka przebiega
spod sznurów opada i wzlata
echo ją goni a huśtawka skrzypi
jedź
Wielkanoc tuż tuż
kraszanka w barwie tych z obrazka róż
za wodą ku rojstom spadła
***
Jan Lechoń
Wielkanoc
Droga, wierzbą sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry: żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.
Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Drogą, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus wpółnagi i bosy.
Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.
Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka.
Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste".
Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej .nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem".
Edward Stachura
Wielkanoc w moim zamku
Co za gościnność może ten stół
nie wątpię pamięta obfitość bażantów
uda antylop nie tylko nie tylko
zastawy ozdobne i srebrne i złote
i dzbany co później trzaskane o mur
Co za gościnność może ten stół
nie przeczę mebel piękny na pewno
porcelana na nim czysto dźwięczy
a jeszcze pies rasowy to już cywilizacja
Co za gościnność może ten stół
co za pokusa jego nagość
co to za smak jest - politura
Można go tylko obchodzić dokoła
cały czas to robiłem pisząc ten stół
